Na skutek irańskiego ataku dronowego zapłonął wieżowiec w stolicy Kuwejtu. Celem ataku był jednak także międzynarodowy port lotniczy tego państwa. Nie obyło się bez ofiar.
Sporych rozmiarów pożar ogarnął wieżowiec w stolicy Kuwejtu, która nosi nazwę taką samą jak państwo. Według informacji Al Jazeery to siedziba państwowej instytucji ubezpieczeń społecznych. W budynek uderzył dron.
The Social Security building in Kuwait City is ablaze tonight following a suspected Iranian drone or debris impact.@Osinttechnical pic.twitter.com/i6nP9GwbF4
— Open Source Intel (@Osint613) March 8, 2026
🇮🇷🇺🇸🇰🇼⚡️BREAKING: A high rise building in Kuwait is on fire following a drone strike, possibly an assassination attempt. pic.twitter.com/nCTiK70EIF
— MonitorX (@MonitorX99800) March 8, 2026
Inny dron uderzył w magazyny paliwa międzynarodowego portu lotniczego stolicy Kuwejtu. Siły wojskowe tego państwa poinformowały o “nakierowanym uderzeniu drona”, jak przytoczyła France24.
W oddzielnym oświadczeniu napisano, że „niektóre obiekty cywilne poniosły straty materialne w wyniku spadających odłamków i gruzu z operacji przechwytywania”. Ministerstwo Spraw Wewnętrznych Kuwejtu poinformowało, że dwóch strażników granicznych „zginęło śmiercią męczeńską podczas wykonywania obowiązków służbowych”, nie podając szczegółów. Nie jest jasne, czy ich śmierć była wynikiem ataku ze strony Iranu.
Kuwait Petroleum Corporation ogłosiła stan siły wyższej i rozpoczęła w sobotę redukcję wydobycia ropy naftowej, co stanowi kontynuację wcześniejszych redukcji dostaw ropy i gazu z Iraku i Kataru.
Kuwejcka spółka naftowa nie podała, o ile zmniejszy wydobycie. W lutym Kuwejt wydobywał około 2,6 miliona baryłek ropy naftowej dziennie. Spółka twierdzi, że redukcja miała charakter zapobiegawczy i będzie weryfikowana w miarę rozwoju sytuacji, a także, że jest gotowa do przywrócenia poziomu produkcji, gdy tylko pozwolą na to warunki, jak podł “Times of Israel”.
Wojna zablokowała najważniejszą arterię naftową świata – Cieśninę Ormuz, która odpowiada za 20 proc. globalnych dostaw ropy naftowej i LNG. Analitycy przewidują, że Zjednoczone Emiraty Arabskie i Arabia Saudyjska również będą musiały wkrótce ograniczyć wydobycie, ponieważ zabraknie im magazynów dla wydobywanego surowca.
O atakach dronowy oraz rakietowych poinformowały w ciągu ostatniej dobry także Katar, Bahrajn, Arabia Saudyjska i Zjednoczone Emiraty Arabskie. Wszystkie te państwa są partnerami USA, utrzymują na swoim terytorium amerykańskie bazy i instalacje wojskowe. Bahrajn i ZEA utrzymują relacje z Izraelem, jako jedne z nielicznych państw arabskich.
Prezydent Iranu Masud Pezeszkian powiedział w sobotę, że celem jego państwa nie jest uderzanie w arabskie monarchie Zatoki Perskiej i przeprosił za straty, jakie ponoszą, zarazem jednak podkreślił, że warunkiem zakończenia uderzeń na ich terytoria jest zakończenie przez nie współpracy zbrojnej z USA.
france24.com/timesofisrael.com/kresy.pl





























