Były lider zdelegalizowanej przez putinowskie władze Partii Nacjonal-Bolszewickiej Eduard Limonow wieszczy nieuchronny koniec Ukrainy jako państwa. Sprzyjać ma temu także – jak twierdzi Limonow – wzrost nacjonalizmu w Polsce, czego przejawem jest według niego zwycięstwo PiS-u w wyborach.
Limonow pisze, że Blok Opozycyjny zbudowany na gruzach obalonej na Majdanie Partii Regionów pochwalił się zwycięstwem w 17 z 24 obwodów Ukrainy w niedzielnych wyborach samorządowych (odbyły się one tego samego dnia, co wybory parlamentarne w Polsce). Według polityka jest to świadectwo wzrostu nastrojów opozycyjnych wobec władzy w Kijowie. Zwiastunem tego samego zjawiska, jak pisze Limonow, jest II tura w wyborach na mera Kijowa, który opisany został jako “pro-majdanowy” przy autora.
Jak uważa Limonow, rozpadowi Ukrainy sprzyjać mają czynniki zewnętrzne. “Polacy już żądają restytucji swoich majątków na zachodzie [Ukrainy], przede wszystkim we Lwowie. Ponad 600 wniosków zostało złożonych. W Polsce właśnie doszła do władzy złowroga nacjonalistyczna partia bliźniaka Kaczyńskiego. Interesującym bedzie starcie dwóch nacjonalizmów – polskiego i ukraińskiego”– uważa Limonow.
“Szcze ne wmerła Ukraina?”– pisze Limonow, nawiazując do pierwszego wersu ukraińskiego hymnu. “Jeszcze nie”– odpowiada na swoje pytanie autor.
CZYTAJ RÓWNIEŻ: Limonow: Ukraina do rozbioru
izvestia.ru / Kresy.pl



























