3000 uczestników prorosyjskiego wiecu przepędziło aktywistów Euromajdanu spod pomnika Tarasa Szewczenki w Ługańsku na wschodzie Ukrainy. Ucierpiało kilkadziesiąt osób.
Jak ifnormuje telewizja 5 Kanał, w Ługańsku odbyły się dziś dwa wiece jeden zwolenników przeprowadzenia referendum co do statusu Donbasu drugi aktywistów Euromjadanu. Mitingi odbywały się w różnych miejscach, jednak w pewnym momencie 3000 prorosyjskich aktywistów “dosłownie zmiotło” zwolenników Euromajdanu, wznosząc okrzyk „Rassija”.
Separatyści zajęli też porzucony przez milicję budynek Obwodowej Administracji Państwowej nad którą zawieszono flagę Federacji Rosyjskiej.
„Większa część atakujących to młodzi ludzie o sportowych sylwetkach, w czarnych maskach z bejsbolami. Wyrywali ukraińskie flagi, bili protestujących, zniszczyli kwiaty obok pomnika, przewrócili głośniki. Kobietom zrywali ukraińskie wianki. Wielu otrzymało fizyczne urazy. Milicja w tym czasie nie interweniowała, a na pytanie czemu, milicjanci odpowiadali, że nie otrzymali takiego rozkazu” – pisze portal Obzor.lg.ua.
Pravda.com.ua/5.ua/Obzor.lg.ua/Kresy.pl





























