Ukraińskie media informują, że na Ukrainie kradzież samochodów na rejestracjach krajów UE przybrała już skalę masową.

Dyrektor generalny Ogólnoukraińskiego Stowarzyszenia Importerów i Dealerów Samochodowych Ołeh Nazarenko uważa, że na Ukrainie działają grupy przestępcze, wyspecjalizowane w tego rodzaju kradzieżach nieoclonych pojazdów.

Przekaż swój 1% na Kresy.pl

Fundacja Kompania Kresowa KRS 0000350493
Przekaż 1% podatku

– Pojawiły się grupy złodziei, które specjalizują się w kradzieży aut z „blachami” [krajów UE – red.], później sprzedawanych na części zamienne – napisał na Facebooku Nazarenko. Dodał, że proceder ten jest „całkowicie bezpieczny”, ponieważ zawiadomienie ws. kradzieży pojazdu tymczasowo wwiezionego na Ukrainę może złożyć tylko zagraniczny właściciel pojazdu albo „wielbłąd”, czyli osoba podstawiona.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Nazarenko z żalem zaznacza, że ofiarą takich kradzieży padają również obcokrajowcy, którzy gościnnie przyjeżdżają na Ukrainę. – Tak kształtuje się opinia o Ukrainie na świecie – dodaje.

Ukraińscy parlamentarzyści przygotowują projekt ustawy, który dotyczy samochodów z zagranicznymi rejestracjami.

Z kolei 6 września właściciele pojazdów na rejestracjach krajów UE w ramach protestu zablokowali ruch nieopodal siedziby ukraińskiego parlamentu. Protestujący domagali się zmian w prawie, które umożliwiałyby rejestrację tego rodzaju pojazdów na Ukrainie za cenę przystępną dla Ukraińców. Obecnie opłaty z tym związane, w tym cło, są tak wysokie, że wielu Ukraińców woli nie przerejestrowywać samochodów. Samo cło często znacznie przewyższa wartość samego auta. W tym roku, do tej pory na Ukrainę sprowadzono blisko 165 tys. samochodów z zagranicznymi rejestracjami. Zdaniem ukraińskich urzędników, prawie 64 tys. tego rodzaju pojazdów znajduje się na ukraińskim terytorium nielegalnie.

Ukraińcom ze względu na wysokie ceny samochodów (kilkukrotnie wyższe niż w krajach UE) i związane z tym koszty dodatkowe bardziej opłaca się kupić samochód za granicą i przewieźć go do kraju, płacąc komuś za ich zarejestrowanie np. w Polsce. Jak informowaliśmy na początku 2016 roku, Polacy za pieniądze masowo rejestrują Ukraińcom samochody kupione przez nich w Polsce, pomagając im uniknąć płacenia wysokiego cła. Rekordziści zarejestrowali na siebie nawet po 2 tys. pojazdów – wszystkie jeżdżą po Ukrainie.

Ukraińcy tuż po zakupie aut przekazują je w darowiźnie Polakom, którzy rejestrują samochody pod własnym nazwiskiem. Otrzymują za to 400 euro.

Polskie tablice rejestracyjne znajdowane były nawet w Donbasie. W lutym ubiegłego roku, po walkach w okolicach Łogwinowa, separatyści prezentowali tego rodzaju tablice. Sugerowano przy tym, że jest to dowód na obecność Polaków na wschodzie Ukrainy, walczących w szeregach wojsk rządowych.

ZOBACZ: Separatyści pokazują polską tablicę rejestracyjną z rejonu Debalcewa [+ FOTO / + VIDEO / 18+]

Epravda.com.ua / Kresy.pl

Czytaj kolejny artykuł
0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz