Ukraińcy twierdzą, że używają irańskiego drona przechwyconego od Rosjan

Przedstawiciel władz obwodu odeskiego powiedział, że do służby w ukraińskiej armii wszedł irański dron zwiadowczy typu Mohajer, wcześniej przejęty od Rosjan.

W środę podczas konferencji prasowej, rzecznik gubernatora obwodu odeskiego, Serhij Bratczuk oświadczył, że ukraińska armia przejęła irański dron, którego używali Rosjanie i teraz sama go wykorzystuje. Miał on zostać strącony nad Morzem Czarnym pod koniec września.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

1296 PLN    (5.89%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

„Przyziemili go w Morze Czarne… To irański bezzałogowiec, służący raczej do zwiadu. Dość duży aparat” – powiedział Bratczuk. Według niego, chodzi o dron typu Mohajer-6.

„Po niewielkim remoncie wszedł już do służby w Siłach Zbrojnych Ukrainy. Teraz ten Mohajer będzie wykorzystywany przeciwko wrogowi. Będziemy przeprowadzać [przy jego pomocy – red.] rozpoznanie wrogich pozycji i obiektów” – twierdził rzecznik gubernatora obwodu odeskiego.

W tym przypadku chodzi najprawdopodobniej o bezzałogowiec, który według ukraińskiego dowództwa operacyjnego „Południe” został zestrzelony 23 września nad Morzem Czarnym. Przetransportowano go na brzeg przy użyciu motorówki. Na opublikowanym przez Ukraińców nagraniu wideo widać holowanie unoszącego się na powierzchni morza drona do brzegu. Nie ma tam śladów, by był jakoś poważnie uszkodzony. Przypuszczalnie, bezzałogowiec mógł zostać nie tyle zestrzelony, ile raczej przymusowo sprowadzony na dół przy użyciu jakiegoś systemu antydronowego.

Niedawno informowaliśmy, że MSZ Iranu określiło też mianem „bezpodstawnych” doniesienia medialne oraz wypowiedzi części ukraińskich dygnitarzy o wykorzystywaniu irańskich dronów przez Rosję przeciwko Ukrainie.

We wrześniu ukraińskie dowództwo operacyjne „Południe” informowało, że strona rosyjska intensyfikuje w tym rejonie ataki z powierza, używając do tego irańskich systemów Shahed-136. Tego rodzaju amunicja krążąca miała zostać użyta do ataku na port morski w Oczakowie nad Morzem Czarnym. Inny Shahed-136 został użyty do ataku na miasto Krzywy Róg.

13 września ukraińska armia poinformowała o pierwszym przypadku zestrzelenia irańskiego drona Shahed-136, niedaleko Kupiańska w obwodzie charkowskim. Według Ukraińców, systemy te, przemalowane na barwy rosyjskie i używane pod nazwą Gierań-2 (Geranium-2), coraz częściej krążyły w rejonie pozycji ukraińskiej artylerii i pojazdów opancerzonych.

Zaznaczano, że drony te są stosunkowo małe i latają na bardzo niskim pułapie, co utrudnia ich wykrycie przez ukraińskie systemu obrony powietrznej. Dowództwo Sił Powietrznych Ukrainy twierdzi jednak, że obrona przeciwlotnicza jest w stanie je strącać, nawet przy użyciu broni ręcznej. Za najlepsze do tego celu nadają się, zdaniem Ukraińców, działa przeciwlotnicze, a także ukraińskie systemy przeciwlotnicze Szyłka czy niemieckie Gepard.

W opinii zachodnich ekspertów, systemy Shahed-136 mogły dać Rosji „potężną przeciwwagę” dla zaawansowanych systemów uzbrojenia, jak HIMARS i zmusza Ukraińców do zmiany planów operacyjnych. Niedawno Pentagon oświadczył jednak, że irańskie drony nie zapewniły Rosjanom przewagi.

Unian / Kresy.pl

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz