Najnowszy ukraiński wieloprowadnicowy system artylerii rakietowej „Burewij” przeszedł próby ogniowe. Zainteresowanie nim wykazuje Ministerstwo Obrony Ukrainy, widząc w nim potencjalnego następcę systemów „Uragan”.

Wieloprowadnicowy system artylerii rakietowej „Burewij” powstał w państwowym Szepietowskim Zakładzie Remontowym. Jak podaje portal Defense Express, testy ogniowe przeprowadzono w porozumieniu z ministerstwem obrony Ukrainy. Jest uważany za przyszłego następcę systemu „Uragan”, który obecnie jest używany przez ukraińską armię.

System Burewij posiada wieloprowadnicową wyrzutnię rakiet kalibru 220 mm. Może używać wszystkich pocisków rakietowych, jakie wykorzystuje system „Uragan”, jak również nowsze, o zasięgu zwiększonym zasięgu z 35 km do 65 km. Chodzi tu o uzbrojenie opracowane przez biuro konstrukcyjne „Piwdenne” w ramach programu Tajfun-2.

Zobacz: Nowe pociski rakietowe Tajfun-1 produkowane na Ukrainie [+FOTO]

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

„Burewij” jest wyposażony w cyfrowy system kierowania ogniem wraz z systemem wymiany informacji na polu walki. Dzięki temu może działać w pojedynczym konturze (obwodzie) rozpoznawczo-uderzeniowym. Dane pozyskane ze środków rozpoznawczych, np. z dronów, są przekazywane on-line do środków uderzeniowych. Pozwala to na zminimalizowanie czasu od wykrycia celu do jego zniszczenia.

Wyrzutnia wieloprowadnicowa umieszczona jest na podwoziu kołowym 8×8 czeskiej Tatry, charakteryzującym się wysokim poziomem przejezdności i ergonomicznością, pozwalając na rozwinięcie prędkości maksymalnej 100 km/godzinę.

Szef Szepietowskiego Zakładu Remontowego, Ołeh Turinśkij powiedział, że testy nowej broni prowadzone są w ścisłej współpracy z resortem obrony, który jest nią zainteresowany. Zaznaczył, że koncept systemu Burewij to: maksymalna cyfryzacja, zwiększony zasięg ostrzału, mobilność. Jego przedsiębiorstwo opracowało też i wyprodukowało m.in. system naprowadzania. Całość została umieszczona na podwoziu, które w przyszłości zostanie wyposażone w całkowicie opancerzoną kabinę.

Wiceszef ukraińskiego resortu obrony Ołeksandr Myroniuk powiedział, że jednym z głównych priorytetów jego ministerstwa jest „odnowienie jakościowe” Sił Zbrojnych Ukrainy, szczególnie w sferze artylerii dalekiego zasięgu. Zaznacza, że dotyczy to zwiększenia zasięgu oraz użytkowania nowoczesnych, mobilnych platformach. Obecnie większość ukraińskiej artylerii rakietowej opiera się na przestarzałych podwoziach radzieckich z lat 60. i 70. XX wieku, którym już kończą się resursy. Obecnie Ukraińcy mogą już tylko starać się utrzymać je w stanie zdatnym do użytku, nie ma mowy o modernizacji. Problemem jest też to, że prywatne kremenczyńskie zakłady samochodowe KrAZ, mimo dużej liczby zamówień ze strony ukraińskiej armii, bankrutują i wojsko musi znaleźć dla nich alternatywę.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

– Jeśli Burewij przejdzie wszystkie niezbędne testy, to będzie rozważana kwestia przejścia ukraińskich sił zbrojnych na nowe platformy kołowe, odpowiadające wszystkim wymogom krajów członkowskich NATO, które byłyby produkowane na Ukrainie – powiedział ukraiński wiceminister.

Przeczytaj: Ukraina bliska zakończenia prac nad własnym systemem rakietowym w typie „iskanderów”

Czytaj także: Ukraina kupuje czeskie haubice samobieżne Dana-M2

W lipcu br. pisaliśmy, że na Ukrainie trwają prace nad nowymi rakietami dla systemu wieloprowadnicowej wyrzutni rakietowej Wilcha-M. Nowe wersje pocisków rakietowych mają mieć znacznie większy zasięg i posiadać zdolność przenoszenie cięższych głowic bojowych.

defence-ua.com / Kresy.pl




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz