Do przepychanek z milicją doszło w Czerniowcach na Ukrainie. Opozycja próbowała tam protestować przeciwko spotkaniu ministrów spraw zagranicznych Rosji i Ukrainy.
Leonid Kożara i Sergiej Ławrow wyznaczyli spotkanie podkomitetu współpracy międzynarodowej w Czerniowcach na południowym zachodzie Ukrainy. Miejscem posiedzenia była zabytkowa, wpisana na listę zabytków UNESCO, była rezydencja metropolity Dalmacji i Bukowiny, gdzie obecnie mieści się uniwersytet. Mimo, że miejscowy sąd na wniosek władz miejskich zabronił demonstracji to nacjonalistyczna “Swoboda” nie zrezygnowała z protestu. Prawie stu jej zwolenników trzymało plakaty: „Przyszłość Ukrainy jest w Europie”, „Dadzą gaz, zabiorą wolność”. Kilka milicyjnych samochodów i dziesiątki funkcjonariuszy, w tym ubranych po cywilnemu, otoczyło demonstrantów. Doszło do przepychanek.
Władze zorganizowały też swoją demonstrację, tuż przed samą bramą uniwersytetu stało kilka osób z wydrukowanymi plakatami “Witamy ministrów, czekamy na prezydentów”, “Życzymy udanych rozmów”.



























