Ukraińskie władze długo twierdziły, że ukraińskie elektrociepłownie potrzebują węgla z donbaskich kopalń i potępiały samozwańcze blokady linii kolejowych łączących Donbas z resztą Ukrainy. Dzisiaj same poparły blokadę.

Rada Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony Ukrainy wprowadziła pełne „czasowe” zawieszenie drogowego i kolejowego ruchu towarowego z terenami separatystycznych republik na Donbasie. Rada zobowiązała również rząd do zapewnienia bezpiecznego i niezawodnego funkcjonowania sektora paliwowo-energetycznego i metalurgicznego Ukrainy. Decyzję podjęto na wniosek prezydenta Petra Poroszenki, który uzasadnił swoją propozycję „zaostrzeniem sytuacji w Donbasie”, postępowaniem Rosji, która zaczęła uznawać dokumenty wydawane przez separatystyczne republiki oraz „nacjonalizacją” donbaskich przedsiębiorstw przez separatystów.

Blokada będzie obowiązywała do czasu, póki okupanci nie oddadzą pod kontrolę Ukrainy ukradzionych ukraińskich przedsiębiorstw– powiedział Poroszenko.

Jedynym wyjątkiem będą konwoje humanitarne, którym ukraińskie władze pozostawiły prawo wjazdu na tereny opanowany przez separatystów.

Takie wytłumaczenie wprowadzenia blokady brzmi niewiarygodnie, ponieważ jeszcze niedawno ukraińskie władze twierdziły, że ukraińskie elektrociepłownie potrzebują węgla z donbaskich kopalń i potępiały samozwańcze blokady linii kolejowych łączących Donbas z resztą Ukrainy założone przez radykałów.

WIĘCEJ: Ukraińscy nacjonaliści blokują linie kolejowe do Donbasu. Elektrociepłownie zostaną bez węgla?

Co więcej, przez ostatnie dwa dni ukraińskie siły bezpieczeństwa dokonały kilku prób likwidacji blokad. SB Ukrainy zatrzymała w miejscowościach Toreck, Szczerbyniwka i Kurdumiwka 43 uzbrojonych ludzi, przy których znaleziono „znaczną ilość broni i butelek z benzyną”. Z kolei przywódcy blokady Donbasu – deputowani Rady Najwyższej Ukrainy Semen Semenczenko i Wołodymyr Parasiuk oskarżyli ukraińskie siły bezpieczeństwa o siłowe rozbicie punktu blokady w Krzywym Torcu. Akcja sił bezpieczeństwa wywołała mobilizację zwolenników utrzymywania blokady, w tym nacjonalistów, którzy rozpoczęli protesty w całym kraju i zapowiedzieli obronę pozostałych punktów blokujących połączenia kolejowe z Donbasem.

WIĘCEJ: Ukraina: siły bezpieczeństwa rozbiły punkt blokady Donbasu, nacjonaliści protestują

Jeszcze w poniedziałek pod siedzibą SBU w Winnicy zapalono opony. W Łucku protestujący zajęli budynek administracji obwodu. Do protestów doszło także w Czerkasach, Zaporożu, Czerniowcach i w Kijowie.

We wtorek rezolucje popierające blokadę i potępiające próby jej rozbicia uchwaliły rady miejskie Lwowa i Łucka oraz rady obwodów wołyńskiego, rówieńskiego, iwanofrankowskiego.

Mapa protestów opublikowana w sieciach społecznościowych

(mapa protestów opublikowana w mediach społecznościowych)

Także wczoraj neobanderowskie ugrupowania Prawy Sektor i Swoboda oraz związany z neo-nazistowskim pułkiem Azow Nacjonalny Korpus ogłosiły, że w czwartek 16 marca podpiszą wspólny manifest. Dwa pierwsze ugrupowania biorą udział w blokadzie, Nacjonalny Korpus nie jest jej przeciwny. Nie wiadomo jednak, jakich spraw będzie dotyczył ten dokument.

Jednocześnie wiceprzewodnicząca ukraińskiego parlamentu Oksana Syroid oświadczyła, że zwolniono już wszystkich zatrzymanych podczas akcji sił bezpieczeństwa.

Pomimo tego władze podjęły kolejne próby rozbicia blokad. Wczoraj wieczorem w Semeniwce k. Kramatorska doszło do starcia pomiędzy siłami bezpieczeństwa a uczestnikami blokady, wśród których był Wołodymyr Parasiuk. Doszło do oddania strzałów w powietrze. Poniżej zamieszczamy nagranie z tego wydarzenia.

Nieco wcześniej do podobnego zdarzenia z udziałem Parasiuka doszło w punkcie blokady w Słowiańsku, tam jednak policja użyła jedynie gazu łzawiącego.

Dzisiejsza decyzja RBNiOU oznacza więc ugięcie się władz pod presją radykałów i nacjonalistów.

kresy.pl / zaxid.net / zik.ua / tvn24.pl / facebook




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

3 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz