Przewodniczący zarządu Gazpromu Aleksiej Miller zapowiedział, że od stycznia 2009 roku Ukraina będzie otrzymywała gaz za cenę 418 dolarów. Powiadomiła o tym rosyjska telewizja „Wiesti”. Tak wysoka cena jest rezultatem braku porozumienia z Gazpromem.
“W związku z rezygnacją Ukrainy z ulgowych warunków dostaw za cenę 250 dolarów Gazprom będzie dostarczał gaz dla Ukrainy od stycznia po europejskiej cenie rynkowej 418 USD za tysiąc metrów sześciennych” – oświadczył Miller.
Wcześniej prezes Naftohazu Ukraina Ołeg Dubyna oświadczył, że Ukraina była zmuszona w związku z obsługa tranzytu rosyjskiego gazu ograniczyć jego przepływ o 21 milinów metrów sześciennych na dobę. W Gazpromie takie działanie strony ukraińskiej nazwano kradzieżą.
Pierwszego stycznia 2009 roku o godz. 10 wstrzymano całkowicie dostawy gazu dla Ukrainy. Powodem było wygaśnięcie poprzedniej umowy. Nowy kontrakt między Gazpromem i Naftohaz Ukraina nie został podpisany, o ile negocjacje prowadzone do 31 grudnia 2008 roku zakończyły się niepowodzeniem.
Strona rosyjska zaproponowała podczas rozmów cenę 250 USD za tysiąc metrów sześciennych gazu. Naftohaz Ukraina nie przyjął proponowanej ceny uznając ją za wysoką. Prezydent Ukrainy Wiktor Juszczenko określił optymalną cenę dla Ukrainy na poziomie od 204 do 210 dolarów. Jednocześnie zaproponował podwyższenie opłat za tranzyt rosyjskiego gazu do Europy.
Naftohaz Ukraina jest gotowy kontynuować negocjacje, a prezydent Juszczenko dał siedem dnia na rozmowy w sprawie nowego kontraktu.
mol. / Kresy




























