Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Leave a Reply
You must be logged in to post a comment.
Na prywatnej posesji w Lutoryżu pod Rzeszowem znaleziono szczątki płodów ludzkich oraz odpady medyczne. W sprawie zatrzymano 57-letnią lekarkę Magdalenę H., poprzednią właścicielkę nieruchomości, która miała tłumaczyć, że zabierała nienarodzone dzieci ze szpitala do celów badawczych. Śledczy prowadzą postępowanie w kierunku zbezczeszczenia zwłok oraz porzucenia odpadów niebezpiecznych.
W tym tygodniu w miejscowości Lutoryż pod Rzeszowem, podczas prac ziemnych na prywatnej posesji, odnaleziono szczątki płodów ludzkich oraz odpady medyczne, a w związku ze sprawą zatrzymano 57-letnią lekarkę Magdalenę H.
Zatrzymana kobieta była poprzednią właścicielką działki. Według nieoficjalnych ustaleń dziennikarzy Radia Eska w trakcie przesłuchania miała przyznać, że wynosiła ciała nienarodzonych dzieci ze szpitalnego oddziału. Tłumaczyła śledczym, że robiła to w czasie pandemii COVID-19 w celach badawczych.
Członek libańskiego parlamentu z ramienia Hezbollahu ujawnił, że ruch otrzymał od Turcji, iż protegowane przez nią nowe władz Syrii, nie podejmą akcji na terytorium Libanu, mimo zadawnionej wrogości wobec organizacji libańskich szyitów.
„Otrzymaliśmy zapewnienia, że Syria nie zamierza podejmować działań przeciwko Ruchowi Oporu” - powiedział w wywiadzie dla Al Mayadeen parlamentarzysta Hezbollahu, Ali Fajjad. Według niego, władze w Ankarze uznały "rolę Ruchu Oporu i jego legitymizację w Libanie", co w samej organizacji szyitów zostało uznane za „szczególnie godne uwagi”.
Tymczasowy prezydent Syrii, wywodzący się z Al Kaidy Ahmed asz-Szara poparł libańską głowę państwa i rząd w sporze z Hezbollahem. Nowy proamerykański premie Libanu wydał bowiem 2 marca zakaz użycia broni przeciw Izraelowi przez organizację szyitów, który został przez nią zignorowany.
Funkcjonariusze Bieszczadzkiego Oddziału Straży Granicznej wykryli od początku 2026 roku ponad 2,1 tys. fałszywych dokumentów podczas kontroli granicznych i działań wewnątrz kraju. Jeden z ostatnich przypadków dotyczył 34-letniej obywatelki Ukrainy, która miała posługiwać się przerobionymi stemplami kontroli granicznej. (more…)
Andrzej Poczobut oświadczył, że przed wrześniowym zjazdem Związku Polaków na Białorusi zamierza wrócić do Grodna. Działacz polskiej mniejszości przyjechał do ojczyzny na początku maja po kilku latach spędzonych w białoruskim więzieniu. Poczobut ocenił, że jego obecność może być korzystna dla Związku Polaków.
Deklaracja padła podczas briefingu zorganizowanego przez Wspólnotę Polską. Organizacja przez blisko pięć lat współorganizowała w Białymstoku comiesięczne akcje solidarności z Poczobutem, gdy przebywał najpierw w areszcie, a następnie w białoruskiej kolonii karnej.
„Jestem niezmiernie wdzięczny wszystkim, którzy brali udział w akcjach solidarności. Wdzięczny dla Polaków, ale i Białorusinów, którzy przychodzili, żeby okazać swoją solidarność ze mną […]. To zawsze dodawało otuchy i zawsze wiedziałem, że co by się nie działo, ale o mnie pamiętają” — mówił Andrzej Poczobut.
Ukraina chce ograniczyć zależność od amerykańskich systemów Patriot w obliczu niedoboru pocisków przechwytujących PAC-3. W prace nad europejską alternatywą mają zaangażować się Wielka Brytania, Francja i Niemcy, a NATO ma pełnić rolę koordynacyjną. Ukraiński przemysł obronny miałby produkować pociski przechwytujące, które zostałyby połączone z europejskimi radarami oraz systemami naprowadzania.
W obliczu niedoboru zaawansowanych systemów obrony powietrznej Ukraina, przy wsparciu Wielkiej Brytanii, Francji i Niemiec, chce opracować europejską alternatywę dla amerykańskiego systemu Patriot — podał „The Telegraph”.
Kijów ma coraz większe trudności z przechwytywaniem rosyjskich pocisków balistycznych. Rosja wykorzystuje ten niedobór, nasilając ataki rakietowe i dronowe na ukraińskie miasta.
Ukraiński dron trafił w budynek panoramy, w którym wystawiony był obraz „Obrona Sewastopola 1854-1855”. Rosyjskie środki masowego przekazu informuje o "kultowym" statusie dzieła, które w większości spłonęło.
Strażacy ugasili pożar w budynku, w którym znajduje się panorama „Obrona Sewastopola 1854-1855”, poinformowało w czwartek biuro prasowe Ministerstwa do Spraw Sytuacji Nadzwyczajnych Republiki Krymu w strukturach Federacji Rosyjskiej. „Pożar o powierzchni 600 metrów kwadratowych został całkowicie ugaszony o godzinie 8:00. Na miejscu znajdowały się 83 osoby i 22 jednostki sprzętu, w tym 36 specjalistów i 11 pojazdów rosyjskiego Ministerstwa ds. Sytuacji Nadzwyczajnych” - napisano w oświadczeniu, którego fragment przytoczyła agencja informacyjna Interfax.
Według biura prasowego, informacja o pożarze budynku muzeum po ataku wpłynęła w nocy 10 czerwca. Na miejsce natychmiast przybyły ekipy pożarnicze służb federalnych i miejskich. Pożar został sklasyfikowany jako czwartego stopnia, o najwyższym stopniu złożoności: prace prowadzono w warunkach dużego zagrożenia pożarowego, w pomieszczeniach o skomplikowanej konstrukcji i przy dużym zadymieniu.
Ukraina: Ekipa prezydenta Poroszenki rozważa czy Dziadek Mróz to rosyjski agent