Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Leave a Reply
You must be logged in to post a comment.
W środę sekretarz generalny NATO Mark Rutte przybył z niezapowiedzianą wizytą do Kijowa. Media wskazują, że informację o jego przyjeździe podała jako pierwsza ukraińska kolej Ukrzaliznycia, ale wpis został po chwili usunięty.
W środę 3 czerwca sekretarz generalny NATO Mark Rutte przybył z niezapowiedzianą wizytą do Kijowa. O przyjeździe szefa Sojuszu Północnoatlantyckiego poinformował ukraiński państwowy przewoźnik kolejowy Ukrzaliznycia, który opublikował zdjęcia z dworca kolejowego w ukraińskiej stolicy.
„Z przyjemnością witamy dziś Sekretarza Generalnego NATO na Dworcu Głównym w Kijowie” — napisano w komunikatorze Telegram.
W czerwcu w Berlinie ma dojść do spotkania przywódców Niemiec, Francji, Wielkiej Brytanii, Włoch i Polski z udziałem sekretarza generalnego NATO Marka Ruttego. Jak podał Bloomberg, powołując się na osoby zaznajomione ze sprawą, kanclerz Friedrich Merz chce w ten sposób przygotować wspólne europejskie stanowisko przed lipcowym szczytem NATO w Ankarze oraz ograniczyć napięcia w stosunkach ze Stanami Zjednoczonymi.
Izraelskie wojsko będzie na razie kontynuować operacje w Libanie i nie wycofa się z kraju, poinformował w czwartek minister obrony Israel Kac. Tego samego dnia rano przedstawiciel Izraela podpisał w USA umowę rozejmową.
W czwartek rano czasu libańskiego w Waszyngtonie przedstawiciele władz Izraelu, Libanu i USA podpisali kolejne porozumienie mające ustanowić zawieszenie broni w tym drugim państwie. Wśród liczny warunków zapisano i ten, by zaprzestania ostrzału przez Hezbollah i wycofania wszystkich jego oddziałów na północ od rzeki Litani. Symetrycznego warunku nie postawiono Izraelowi. Ten kontynuuje działania zbrojne na libańskim terytorium.
Władimir Putin odniósł się do upamiętniania ukraińskich nacjonalistów i zbrodni z czasów II wojny światowej. Rosyjski przywódca mówił o reakcji Polski i Izraela, choć obecny spór Warszawy z Kijowem dotyczy nadania ukraińskiej jednostce wojskowej nazwy „Bohaterów UPA”. (more…)
Unia Europejska przeznaczy dodatkowe 100 mln euro na wsparcie libańskich sił zbrojnych. Szefowa unijnej dyplomacji Kaja Kallas przekonuje, że wzmocnienie struktur państwa jest najlepszym sposobem ograniczenia zagrożenia ze strony Hezbollahu. (more…)
Przez około dekadę sprawa ograniczania praw narodowych mniejszości węgierskiej na Zakarpaciu antagonizowała relacje między Budapesztem a Kijowem.
Nowy premier Węgier Péter Magyar ogłosił w środę wieczorem na Facebooku, że jego rząd osiągnął kompleksowe porozumienie z Ukrainą w sprawie rozszerzenia praw językowych, edukacyjnych, kulturalnych i politycznych dla mniejszości węgierskiej zamieszkującej w obwodzie zakarpackim, jak podał portal Daily News Hungary.
„Z wielką radością ogłaszamy, na dzień przed Dniem Jedności Narodowej, że rząd Ukrainy podjął decyzję o włączeniu uzgodnionych środków do swojego systemu prawnego w najbliższej przyszłości, przyznając tym samym naszym rodakom na Zakarpaciu znacznie szersze prawa edukacyjne, kulturalne, językowe i polityczne niż dotychczas" - napisał węgierski premier, nie konkretyzując jednak na czym konkretnie przywoływane ustalenia polegają.
I jakoś nie boją się zadrażnień w relacjach z Polską…
W czasie wojny polsko-bolszewickiej obrona Zamościa
stała się przykładem polsko-ukraińskiego braterstwa broni, w walce przeciwko Rosji.
29–31 sierpnia 1920 roku w czasie wojny polsko-bolszewickiej .
Ukraińska 6. Dywizja Strzelców Siczowych walczyła z bolszewikami w 1920 roku.
Od czerwca była w odwrocie przed 1 Armią Konną Siemiona Budionnego.
Do Zamościa dotarła drogą kolejową, polskie dowództwo powierzyło jej zadanie obrony miasta, polskie siły brały udział w bojach pod Warszawą i pod Lwowem.
Ukraińska dywizja, wykrwawiona i zmęczona, nie była w stanie sprostać temu zadaniu.
W przededniu bitwy na pomoc dywizji przysłano 31 Pułk Strzelców Kaniowskich.
Przeprowadzono prace fortyfikacyjne, pracowało ponad 3 tysiące mieszkańców Zamościa. Ukraińscy saperzy rozłożyli na przedpolach setki min oraz stworzyli sieć zasieków.
Bolszewikom nie mogli dokonać żadnego większego wyłomu w pierścieniu obrony miasta.
Sowiecką piechotę i kawalerię powstrzymały pola minowe oraz opór na murach miejskich.
31 sierpnia do Zamościa dotarły wojska generała Stanisława Hallera ze Lwowa.
Był to zwycięski koniec obrony oblężonego miasta.
Armia Konna Budionnego została wzięta w kleszcze przez generała Hallera i wojska generała Sikorskiego, doprowadziło to do rozgromienia Kon-armii pod Komarowem.
Upowska Ukraina zamiast pozytywnego przykładu współpracy pomiędzy Ukrainą i Polską być może obrzuci łajnem kłamstwa historię Polski i Polaków? Jakie to podłe.
Nie przeceniajmy tej współpracy,to była garstka ukraińskich żołnierzy którymi dowodził Bezruczko.Teraz próbuje sie zrobić z niego wielkiego dowódcę który niemal wygrał wojnę z bolszewikami.Podobnie jak próbuje się “ocieplać” wizerunek bandytów z upa,w Polsce!!!!! wydaje się już książki poświęcone tym zbrodniarzom oczywiście stawiając ich w jak najlepszym świetle.Według ich “historii” Moskwę zdobyli kozacy a nie Polacy.Bezruczko to drobny epizod.
UWO może i było “protoplastą” OUN (swoją drogą nazywanie “protoplastą” czegoś co istniało jakieś 10-20 lat przed “potomkiem” jest kompletnym brakiem rozumienia tego słowa) ale:
1. UWO to organizacja która składała się głównie ze starszej kadry, która przyjęła fakt istnienia II RP i podobnie jak Sinn Féin na końcowym etapie opowiadała się za dialogiem i budowaniem zdrowych, pokojowych relacji
2. OUN była bandą gówniarzy-terrorystów którzy nie znając życia chcieli wszystkiego i od razu, nie chcieli słyszeć o uczciwej pracy i budowaniu (dokładnie jak te oszołomy teraz)
Zabójstwo Babija (dyrektora ruskiego liceum we Lwowie, członka UWO) przez członków OUN jest typowym przykładem różnicy ideologicznej. W ogóle w okresie międzywojennym OUN zamordowało około 70 osób – większość z nich była Ukraińcami.
Zamiast komentarza;
“Нам не страшні московські воші, нам страшні українські гниди” [NAM NIE STRASZNE MOSKIEWSKIE WSZY, NAM STRASZNE UKRAIŃSKIE GNIDY]
ukraiński polityk socjaldemokratyczny i narodowy, naczelny dowódca wojsk URL, pisarz, dziennikarz, publicysta, prezydent Ukraińskiej Republiki Ludowej Symon Petlura
Czyli, jeżeli Ukraina chce dołączyć do grupy normalnych państw,
powinna dokonać uczciwej samo wyceny w podejściu do własnej historii.
Posiada przecież w swojej historii tylu swoich pozytywnych bohaterów.
Jej oparcie się o kult morderców z upa jest tym kołem młyńskim u szyi,
który zatopi wolność i niezależność tego państwa i narodu.
Moim zdaniem nieuchronna katastrofa obecnej polityki Ukrainy,
doprowadzi do gorzkich skutków jej terytorialnej zwartości i państwowości.
A cudu racjonalnego, trzeźwego myślenia u niej nie widać, pozostaje tylko obłęd.
Ja osobiście w dalszym ciągu liczę na cud – i na gorzkie rosyjskie lekarstwo…
“Posiada przecież w swojej historii tylu swoich pozytywnych bohaterów.” proszę o oświecenie mojej osoby,tzn wskazanie którzy to sa pozytywni “bohaterowie’.Historię studiowałem ,jest moim “konikiem” ale jakoś mi to umknęło.
Historii jak Pan nie studiowałem, byłem technologiem…, od ręki podaję:
Ponad 40 ukraińskich oficerów kontraktowych w wojsku II RP…
Ppłk. Pawło Szandruk który uratował wielu polskich żołnierzy pod Tomaszowem Lubelskim.
Każdy Ukrainiec będący w Wojsku Polskim podzielał Jego zdanie: „Za Polskę walczyłem, bo uważałem, że przez to walczę za Ukrainę. A gdy potrzeba zajdzie, bić się jeszcze raz za Polskę – będę! Z tych samych powodów. Polska była moją drugą ojczyzną”.
Petlura, zamordowany 25.05.1926 r. przez Żyda Szwarcbarda, kilka dni po przewrocie majowym. Powrót Piłsudskiego przeraził Moskwę, uważała, że Piłsudski wznowi politykę popierania Ukrainy.
Błogosławiony ks. bp Grzegorz Chomyszyn i jego książka: „Dwa królestwa”,
Wydawcy: Greckokatolicki ks. Ihor Pełechatyj, od 26 lat redaktor czasopisma „Nowa Zaria”,
oraz prof. dr hab. Włodzimierz Osadczy z Centrum Ucrainicum KUL.
Hierarchia Ukraińskiej Cerkwi Greckokatolickiej spowodowała wycofanie książki z bibliotek,
ks. Pełechatyj został odwołany z funkcji dyrektora i redaktora pisma „Nowa Zaria”,
wspomnienia błogosławionego są palone, a życie ks. Pełechatego zagrożone.
Kto szuka ten znajdzie…
Polecam: https://naszdziennik.pl/mysl/171993,niechciany-ukrainski-prorok.html
Sorki ale 40 oficerów w milionowej armii to kropelka.I jeden pułkownik też szału nie robi.Za to sporo ukraińców mordowało polskich żołnierzy i cywilów w czasie kampanii wrześniowej gdy ci wycofywali sie przez Kresy.I było ich tysiące ,dlatego ta garstka nic nie znaczy.