Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.
Libertariańska Partia Rosji (LPR) ogłosił, że nie będzie prowadzić działalności, ani przyjmować nowych członków wkrótce po oficjalnym określaniu jej jako „agenta zagranicy".
Ministerstwo Spraw Wewnętrznych Rosji umieściło LPR w rejestrze „agentów zagranicznych" 17 lipca. „Niestety, w obecnej sytuacji wyczerpaliśmy nasze zasoby, aby oprzeć się presji i nie możemy już zagwarantować bezpieczeństwa naszym zwolennikom w Rosji" - oświadczyła w środę partia, jak zacytował portal Meduza. „Do zobaczenia w Rosji przyszłości – jakakolwiek ona będzie” - tymi słowami zakończona jest środowa deklaracja.
Libertariańska Partia Rosji została oficjalnie założona w 2008 roku. W 2020 roku w ŁRL nastąpił rozłam, w wyniku którego organizacja podzieliła się na dwie organizacje o tej samej nazwie i symbolice. Jedną z nich kierował przewodniczący partii Siergiej Bojko, drugą zaś Michaił Swietow, jeden z czołowych przedstawicieli Liberalnej Partii Rosji. Żadna z tych grup nie był już oficjalnie zarejestrowana jako partia.
Podczas prac w dawnej Woli Ostrowieckiej polscy i ukraińscy badacze odnaleźli szczątki 38 osób oraz przedmioty osobiste znajdujące się w miejscu pochówku. Ukraiński IPN opisuje zbrodnię wołyńską jako obustronną czystkę etniczną i partyzancką walkę UPA z Armią Krajową. Mieszkańcy pobliskiej wsi Borowe przedstawiają natomiast Polaków jako napastników, przed którymi Ukraińcy mieli uciekać do lasu.
Do 20 lipca na terenie dawnej wsi Wola Ostrowiecka w rejonie kowelskim na Wołyniu polscy i ukraińscy naukowcy odnaleźli szczątki 38 osób. Prace mają potrwać do 7 sierpnia, po czym szczątki zostaną przebadane i ponownie pochowane na miejscowym cmentarzu rzymskokatolickim.
Na terenie miejsca pochówku odnaleziono obrączki ślubne, koraliki, guziki, krzyże i niewielkie ikony. Jama grobowa, w której prowadzone są prace, ma 2 m szerokości i 6 m długości.
Stany Zjednoczone ogłosiły nowe cła w wysokości 10 lub 12,5 proc. na import od 60 partnerów handlowych, w tym Unii Europejskiej. Komisja Europejska zapowiada pilne żądanie wyjaśnień od Waszyngtonu i odrzuca zarzuty dotyczące pracy przymusowej. (więcej…)
Za wywołanie paraliżu części warszawskiego metra 38-letni obywatel Ukrainy otrzymał decyzję o wydaleniu z Polski oraz 10-letni zakaz wjazdu do strefy Schengen. Pozostawiony przez niego plecak nie zawierał materiałów wybuchowych ani innych niebezpiecznych przedmiotów. Zdarzenie zakwalifikowano jako wybryk chuligański.
W poniedziałek około godz. 17 na stacji Centrum mężczyzna rzucił plecak na torowisko, a następnie uciekł. Ze względów bezpieczeństwa wstrzymano ruch pociągów i ewakuowano kilkuset pasażerów.
Z użytkowania wyłączono stacje Centrum, Świętokrzyska i Ratusz-Arsenał. Pociągi kursowały w dwóch skróconych relacjach: między Kabatami a Politechniką oraz między Dworcem Gdańskim a Młocinami.
Legniccy policjanci zatrzymali 50-letniego obywatela Ukrainy podejrzanego o kradzież telefonu komórkowego należącego do dziecka. Aparat szybko odzyskano dzięki funkcji lokalizacji urządzenia i reakcji pokrzywdzonego dziecka oraz jego babci. (więcej…)
W czwartek roku jemeńscy Huti oświadczyli, że zaatakowali na Morzu Czerwonym dwa saudyjskie tankowce, „Encelię” i „Laylę”, które miały naruszyć ogłoszoną przez nich blokadę morską. Potwierdzono trafienie pierwszej jednostki, na której wybuchł pożar, lecz wszyscy członkowie załogi pozostali bezpieczni.
Saudyjska państwowa agencja SPA, powołując się na oficjalne źródło w Generalnym Urzędzie Transportu, potwierdziła atak na „Encelię” podczas rejsu po Morzu Czerwonym. Uderzenie spowodowało pożar na dziobie tankowca, jednak nikt z załogi nie odniósł obrażeń.
Saudyjskie służby podjęły działania mające na celu zabezpieczenie statku i osób znajdujących się na jego pokładzie. Wdrożono również środki ograniczające ryzyko skażenia środowiska morskiego. Atak określono jako naruszenie prawa międzynarodowego, jednak w oficjalnym komunikacie Rijadu nie wskazano jego sprawców.
Kto to jest ? Jakiś autorytet ?
W czasie kryzysu migracyjnego Polska mogła odegrać rolę regionalnego lidera, ale z powodu działań obu pań polityczek, raczej amatorek, niż profesjonalistek, spadła do roli niemieckiego klakiera. Co więcej, rozwalona została Grupa Wyszehradzka, która dla Niemiec, dążących do objęcia niepodzielnych rządów w Europie, była zawsze solą w oku.
Dla Platformy Obywatelskiej, która wykreowała, nawiasem w sposób bardzo sztuczny, obie polityczki, jest to przysłowiowy gwóźdź do trumny. Formacja ta bowiem z powodu owego „hołdu polskiego” wobec Niemiec może zapomnieć o zwycięstwie w październikowych wyborach. Poza tym, kto z takim ugrupowaniem będzie chciał wejść do koalicji. Chyba tylko posłowie z mniejszości niemieckiej lub Ruchu Autonomii Śląska, o ile ich kandydaci dostaną wystarczającą ilość głosów.
A co z Grupą Wyszehradzką? Polacy w Europie nigdy nie mieli wielu sojuszników, ale na przyjaźń Węgrów oraz sympatię ze strony Czechów i Słowaków, nieraz mogliśmy liczyć. Dziś i to zostało w dużym stopniu zaprzepaszczone. No cóż, zostaje tylko pomarzyć, że o tym, aby we wspomnianym gmachu przy Alejach Ujazdowskich swoje rządy rozpoczął kiedyś polityk formatu Victor Orbana, prawdziwego męża stanu, który dba o interesy swojego kraju, a nie interesy Berlina czy Brukseli. Na takiego polityka czeka z utęsknieniem wielu polskich obywateli. Nawet, gdy znów miała to być osoba w szpilkach.
Jeżeli nadarzy się taka okazja w przyszłości – zrobię temu łajzie to co zrobił Korwin Boniemu. Tylko, że będzie go bardziej bolało, bo Korwin naiwnie myślał, że ten SB-cki kapuś ma zdolność honorową, a taką swołocz jak Boni, czy Tusk należy po prostu lać w mordę i patrzeć, czy równo puchnie.
Kogo ta zdradziecka gadzina krytykuje. Jaki we łbie trzeba mieć algorytm żeby dać sobie wmówic jak Tusk że jest jakims autorytetem i ktoś słucha co ten usłużnie powtarza za swoją niemiecką zwierzchniczką.
„Jak raz wpuścisz do domu obcego, wpuścisz do domu dopiero budowanego, do domu małego, domu słabego, to możesz zgotować sobie wielką biedę” – ostrzegł biskup płocki Piotr Libera. Biskup wygłosił kazanie podczas niedzielnej mszy w Zakroczymiu, odprawionej z okazji 950-lecia tego miasta. – W 1414 roku Władysław Jagiełło poszedł raz jeszcze na posiadłości zakonu krzyżackiego, gdy po bitwie pod Grunwaldem Krzyżacy – cytuję – „nie przestali niszczyć Mazowsza i wielu szlachty polskiej z domu porywali”. To też nauka na dzień dzisiejszy dla nas… Zakroczymska nauka… Chrześcijaństwo zawsze uczyło gościnności, uczyło szacunku dla obcego, dla przybysza… Także dzisiaj papież Franciszek prosi każdą wspólnotę chrześcijańską o przyjęcie do siebie jednej rodziny uchodźców. Ale choć jeszcze nic się nie zaczęło, choć jeszcze nie dotarła tu ani jedna rodzina, choć jeszcze nie daliśmy rady sprowadzić swoich, Polaków, z Kazachstanu, z Syberii, a już słyszymy głosy z Zachodu, a nawet zza oceanu, jacy to jesteśmy ksenofobiczni, ciemni, niecywilizowani – mówił biskup. My nie jesteśmy ksenofobiczni i niegościnni, ale mądrzy i nauczeni… Nauka, jaką zaczerpnęliśmy z tamtych zmagań Polski, Mazowsza z Krzyżakami, pozostała w nas na zawsze: jak raz wpuścisz do domu obcego – wpuścisz do domu dopiero budowanego, do domu małego, domu słabego, to możesz zgotować sobie wielką biedę… Już wiemy, jaką biedę zgotowali sobie nasi sąsiedzi z Francji, Niemiec, Austrii – choć ich domy są znacznie większe, bogatsze – wpuszczając w swoje granice miliony muzułmanów! Multikulti poniosło porażkę. A czynili to wszystko w imię kolejnej chorej, współczesnej ideologii – ideologii pluralizmu, dla której wszystkie kultury, wszystkie religie i wiary są dobre. Wszystkie – z wyjątkiem jednej, własnej: chrześcijańskiej. Tej jednej, własnej się wstydzą, z tą jedną, własną, z której czerpią korzenie, walczą! – apelował biskup Piotr Libera do wiernych