Trwanie w Pomorzanach

Choć parafia w Pomorzanach ma wspaniałą historię, a do 1945 r. liczyła trzy tysiące wiernych, to obecnie ledwie tli się w niej życie.

Nie ma ona stałego, mieszkającego na miejscu kapłana. Raz w tygodniu z odległych o 30 km Brzeżan dojeżdża do niej ks. Jan Kuc.

– Pomimo, że kościół był czynny w Pomorzanach do końca lat pięćdziesiątych, a zwrócony wiernym został w 1990 r., to tamtejsza wspólnota jest bardzo niewielka – mówi ks. Jan. – Na niedzielną Mszę św. zima przychodzi dziesięciu, latem dwudziestu wiernych.

Są to niestety w większości osoby starsze. Młodzieży i dzieci jest niewiele, ale ksiądz nie trąci nadziei, że coś w tej materii się zmieni. Optymistyczne jest, że wśród tamtejszych parafian nie zamilkł język polski i Msza św. może być w nim odprawiana.

(mak)/(inf. wł.)/Kresy.pl

forma płatności