W czwartek prezydent USA Donald Trump wydał rozporządzenie wykonawcze przewidujące objęcie amerykańskimi sankcjami gospodarczymi kolejnych 33 rosyjskich podmiotów prawnych. Chodzi zarówno o osoby prawne jak i fizyczne. Po raz pierwszy na liście znalazły się też dwa podmioty z Chin.

Donald Trump nałożył sankcje ekonomiczne na dodatkowe 33 rosyjskie podmioty prawne, w tym także osoby fizyczne, w oparciu o przyjętej w 2017 roku przez Kongres „Ustawy o przeciwdziałaniu sankcjami adwersarzom Ameryki” (Countering America’s Adversaries Through Sanctions Act – CAATSA) oraz innych aktów prawnych, w tym ustaw o przyjętych przez Kongres w reakcji na rosyjską  aneksję Krymu w roku 2014.

Senat USA przyjął ustawę CAATSA niemal jednogłośnie, przy stosunku głosów (98:2). Prezydent Trump podpisał ją 2 sierpnia ubiegłego roku.

Czytaj także: „WaPo”: Trump „wcisnął hamulce” i zablokował nowe sankcje wymierzone w Rosję

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

 

W wyniku konsultacji z Departamentem Stanu, po raz pierwszy na podstawie ustawy CAATSA zostały ukarane dwie chińskie podmioty prawne. Sankcje objęły Departament Rozwoju Wyposażenia (Equipment Development Department – EDD), który podlega chińskiemu ministerstwu obrony, a także szefa tego wydziału, Li Shangfu. Powodem było zakup od rosyjskiego Rosoboronexportu (również objętego sankcjami) 10 samolotów bojowych Su-35 oraz elementów systemu obrony przeciwrakietowej S-400.

Przeczytaj również: USA naciskają na Indie ws. zakupu rosyjskiego systemu S-400

Ustawa CAATSA przewiduje ukaranie sankcjami, oprócz Rosji, tylko Iranu i Korei Północnej. Chińskie podmioty prawne są więc pierwszymi podmiotami państwa trzeciego ukaranymi na podstawie tej ustawy.

Istota CAATSA, jak już zwracano uwagę, znajduje się w sekcji 231 i 235 ustawy. Sekcja 231 wymaga od prezydenta USA nałożenia sankcji na każdy podmiot, który „angażuje się w istotną transakcję” z rosyjskimi sektorami wywiadowczym lub obronnym. Sekcja 235 przewiduje zakaz transakcji w dolarach amerykańskich (która jest walutą stosowaną w umowach zbrojeniowych m.in. między Indiami a Rosją).

Czytaj również: Trump: nie planujemy sankcji wobec firm budujących Nord Stream 2

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

 

Obecnie na liście amerykańskich sankcji znajduje się 72 obywateli Federacji Rosyjskiej, w tym wielu oligarchów zawdzięczających swoje fortuny bezpośredniemu poparciu prezydenta Władimira Putina. Po raz kolejny znalazł się na niej związany z Putinem oligarcha Jewgienij Prirożkin, nazywany „kucharzem Putina”, gdyż fortunę zbił na zamówieniach gastronomicznych Kremla. Obecnie jest szefem Internet Research Agency, jednej z trzech rosyjskich firm oskarżonych w lutym br. przez Muellera o ingerencję w amerykańskie wybory prezydenckie.

Na liście podmiotów ukaranych sankcjami znalazły się także firmy Concord Management and Consulting LLC oraz Concord Catering.

„CAATSA stanowi podstawę dla globalnej hegemonii Stanów Zjednoczonych i znacznie wykracza poza swój cel, jakim jest nakładanie sankcji na Rosję z powodu aneksji Krymu” – komentował na łamach Strategic Culture były indyjski dyplomata, Melkulangara Bhadrakumar.

Miesiąc temu Donald Trump oświadczył, że sankcje nałożone na Rosję mogą być zniesione, jeśli zacznie współpracować ws. Syrii i Ukrainy.

„(…) nie rozważałbym tego, nawet przez moment, chyba, że coś by się ruszyło. Mamy wiele wspólnych kwestii. Jest wiele rzeczy, które możemy dla siebie zrobić nawzajem, jest Syria, jest Ukraina, jest wiele innych kwestii, które mogliby rozwiązać dla swojego rozwoju gospodarczego. A to dla nich [Rosjan-red.] wielka sprawa” – powiedział prezydent USA. Pytany o to, czy rosyjski prezydent Władimir Putin prosił go o zniesienie sankcji, Trump zaprzeczył: „Nie, nigdy tego nie podnosił”.

interia.pl /  PAP / Kresy.pl

Oceń ten artykuł




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz