Podczas spotkania z prezydentem Finlandii w Białym Domu, Donald Trump skrytykował Hiszpanię za brak zaangażowania w kwestie obronności i zasugerował nawet możliwość jej wykluczenia z NATO. Zapowiedział zwiększenie presji na porozumienie między Rosją a Ukrainą.
W czwartek prezydent USA Donald Trump gościł w Białym Domu prezydenta Finlandii, Alexandra Stubba. Podczas wspólnej konferencji prasowej w Gabinecie Owalnym Trump został zapytany, czy będzie zwiększał presję na porozumienie między Rosją a Ukrainą.
‒ Tak, zwiększamy presję ‒ przyznał amerykański prezydent. ‒ Robimy to wspólnie – dodał, wskazując na Stubba. ‒ Robimy to wspólnie z NATO. Sekretarz generalny NATO, Mark (Rutte – red.), jest fantastyczny. Zwiększamy presję ‒ mówił dalej Trump. Zaznaczył, że Stany Zjednoczone sprzedają Sojuszowi bardzo dużo uzbrojenia. ‒ Ono, jak sądzę, w znacznej części trafia na Ukrainę. To zależy od nich, ale kupują od nas broń, najlepszą na świecie.
Jednocześnie, Donald Trump skrytykował postawę władz Hiszpanii. Wcześniej premier Pedro Sanchez oświadczył, że jego kraj nie przeznaczy na obronność 5 proc. PKB, argumentując, że nie jest to zgodne z polityką jego rządu i „wizją świata”, jaką mają. Prezydent USA powiedział, że inne państwa członkowskie powinny jakoś wpłynąć na Hiszpanię, żeby zmieniła swoje stanowisko.
Czytaj także: Hiszpania odrzuca plan NATO zakładający przeznaczanie 5 proc. PKB na obronność
‒ Mamy jednego marudera, Hiszpanię. Musicie zacząć rozmawiać z Hiszpanią. Musicie do nich zadzwonić i dowiedzieć się, czemu są takimi maruderami ‒ powiedział Trump, odpowiadając na pytanie CNN.
‒ Nie mają żadnym wymówek, by tego nie robić (przeznaczać 5 proc. PKB na obronność – red.), ale w porządku. Może po prostu powinniście wyrzucić ich z NATO ‒ dodał.
Podczas konferencji Trump bardzo zachwalał też Finlandię i jej siły zbrojne. Zapytany, czy broniłby Finlandii w razie ataku Rosji, potwierdził.
‒ Tak, broniłbym ich. Są członkiem NATO. Ale nie sądzę, żeby tak się stało, żeby on (prezydent Rosji Władimir Putin – red.) się na to odważył. Szanse na to są bardzo, bardzo małe – powiedział amerykański prezydent. Później dodał też, że nie wyklucza nałożenia na Rosję kolejnych sankcji.
Kresy.pl / Clash Report / Reuters
































