„Ta ustawa zrobiła 360 procent do tyłu. (…) Koledzy ją zepsuli! Ja nie mam dubeltówki tutaj, bo tu by potrzebna była dubeltówka” – mówił w Sejmie poseł PO Zbigniew Ajchler.

Podczas debaty sejmowej poseł PO Zbigniew Ajchler zabierając głos zachowywał się w dość osobliwy sposób. Stojąc na mównicy chwiał się, żywo gestykulował i wysławiał w nietypowy sposób.

„Panie Marszałku, muszę się Panu poskarżyć i pożalić troszeczkę na komisję rolnictwa. Bo wystarczy, że zostawiłem ją na … nie na jedno posiedzenie i zaraz państwo nabroili. Narobili takiego bałaganu, że… proszę Państwa… to tak jak Panie Marszałku by Pan był jechał… uczestniczył w kolizji drogowej i sam sobie wycenił stratę – co nie znaczy, że wierzę, że Pan jest uczciwym facetem- natomiast tutaj jest błąd”– próbował wyjaśnić jakąś kwestię związaną z rolnictwem, jednocześnie zadając pytanie premier Beacie Szydło.

Później poseł zgłosił się jeszcze z wnioskiem formalnym:

„Ta ustawa jest oczekiwana bardzo przez wieś. Cały czas podkreślałem, że ona idzie w dobrym kierunku, ale dzisiaj muszę powiedzieć, że ta ustawa zrobiła 360 procent do tyłu. (…) Koledzy ją zepsuli! Ja nie mam dubeltówki tutaj, bo tu by potrzebna była dubeltówka. (…) Panie Marszałku, ta ustawa daje tylko taki lizaczek rolnikom do polizania”.

„My jako klub PO wstrzymiemy się od głosowania”– zakończył poseł.

Więcej na nagraniu poniżej:

KRESY.PL

Czytaj kolejny artykuł
1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz