Budynek dziś rano został opuszczony przez dyplomatów, którzy udali się na lotnisko w Sanie by opuścić Jemen. Tak zwani Huthi przejęli w nim amerykańskie pojazdy i broń.
Reprezentujący jedna trzecią ludności Jemenu (szyitów-zajdytów) zbrojny ruch Huthu jeszcze we wrześniu wkroczył do stolicy. Pod koniec stycznia doprowadził do ustąpienia prezydenta kraju, zaś w zeszłym tygodniu Houthi rozwiązali parlament i przejęli rządy.
USA uważają Houthich za groźnych rebeliantów, w przeszłości armia amerykańska dokonała powietrzengo ataku na nich. Relacje są tym bardziej napięte, że jemeńscy zajdyci otrzymują wsparcie Iranu.
Houthi przejęli 20 pojazdów należących do amerykańskiej ambasady. Nie pozwolili też marines ochraniającym placówkę na zabranie broni, którą również przejęli. Przed ewakuacją Amerykanie zniszczyli jednak znaczną część dokumentacji.
rt.com/kresy.pl





























