W realizacji swoich strategicznych celów Rosja nie cofnie się przed wojną światową. Stanowi to realne zagrożenie dla Polski – przekonuje prof. Romuald Szeremietiew, były wiceminister i p.o. ministra obrony narodowej, doktor habilitowany nauk wojskowych w wywiadzie dla dziennika “Polska The Times”.
“Strategicznym celem Federacji Rosyjskiej jest zmiana obecnego ładu międzynarodowego. Rosja chciałaby odzyskać pozycję decydenta w polityce światowej. Jak wiadomo nie odpowiada jej sytuacja, że supermocarstwem decydującym o kształcie ładu międzynarodowego są Stany Zjednoczone. Moskwa mówi o potrzebie stworzenia wielobiegunowego ładu światowego w którym decydowaliby nie tylko Amerykanie. Dodajmy, że są państwa, np. Chiny, czy Indie, które także chciałyby obecny układ zmienić. O ile jednak Chińczycy tylko o tym mówią, to Rosjanie już podjęli konkretne działania”– opisuje rosyjską politykę prof. Szeremietiew w wywiadzie dla dziennika “Polska The Times”.
Kluczową rolę w strategii Kremla odgrywa zdaniem eksperta “twarda siła”.
“Skoro na Kremlu postanowiono, że narzędziem polityki zagranicznej Rosji będą siły zbrojne, to przywódcy Rosji muszą zakładać, że w konsekwencji mogą wywołać wojnę światową. Wiceprzewodniczący Dumy Państwowej Władimir Żirinowski, przywódca liczącej się partii (56 deputowanych) głośno mówi, że decyzja w tej sprawie już zapadła. Nie zauważyłem, aby prezydent Putin dementował wypowiedź gospodina Żirinowskiego. Rosja może więc wywołać wojnę światową” – przekonuje Szeremietiew.
Polityk podkreśla, że rosyjscy stratedzy potrafią bardzo skutecznie stosować nowatorskie formy walki zbrojnej.
“Rosja, zdając sobie sprawę, że użycie regularnych sił zbrojnych i klasyczna wojna mogą być posunięciem ryzykownym, na Ukrainie posługuje się siłami nieregularnymi (“zielone ludziki”, “separatyści”). W ten sposób zbrojnie osiąga swoje cele. Dziś na Ukrainie toczy się wojna, której Zachód nie potrafi zdefiniować, a Niemcy i Francja negocjują z agresorem, wciągając do tych rozmów Ukrainę, ofiarę agresji”– tłumaczy Szeremietiew.
Rosyjskie posunięcia stanowią zdaniem byłego wiceministra obrony realne zagrożenia dla Polski.
“Odpowiadając natomiast na pytanie, na ile asymetryczne działanie Rosji może zagrozić Polsce, odpowiem: skoro taka forma działań jest skuteczna na Ukrainie, to dlaczego Rosja nie miałaby jej zastosować w przyszłości wobec Polski. Zdaje się, że NATO nie jest przygotowane na przeciwstawienie się tego typu zagrożeniu”– ocenia Szeremietiew.
Złudne są także zdaniem naukowca nadzieje na ułożenie sobie pokojowych stosunków z Rosją na równoprawnych zasadach.
“Rosjanie, będący cywilizacyjnie bardzo blisko Prusaków, należą do innej cywilizacji niż Polacy. Pogląd cywilizacyjny dominujący w Rosji widzi Rzeczpospolitą jako kraj zależny, a każda forma polskiej niezależności jest traktowana przez Rosję jako wyzwanie i zagrożenie dla jej interesów”– mówi Szeremietiew.
polskatimes.pl/KRESY.PL






























