Tygodnik Związku Ukraińców w Polsce „Nasze Słowo” opublikował relację z niedawnego spotkania szefa MSZ Ukrainy Dmytra Kułeby z przedstawicielami mniejszości ukraińskiej w Polsce.

Minister Kułeba był w Polsce w dniach 27-28 lipca br. W poniedziałek 27 lipca spotkał się ze swoim polskim odpowiednikiem, ministrem Jackiem Czaputowiczem. Jak informowaliśmy, po spotkaniu ministrowie spraw zagranicznych Polski i Ukrainy wystąpili na wspólnej konferencji prasowej.

Jacek Czaputowicz podkreślał, że Polska „niezmiennie, będzie popierać integralność terytorialną, suwerenność i niepodległość Ukrainy w granicach akceptowanych przez prawo międzynarodowe, w relacjach dwustronnych, i na forach organizacji międzynarodowych”. W kontekście kwestii dotyczących historii Polski i Ukrainy, szef MSZ zaznaczył, że Polska opowiada się za rozwiązaniem „w oparciu o prawdę historyczną”.

Z kolei Dmytro Kułeba wyraził wdzięczność za „konsekwentne wsparcie, którego Polska udziela Ukrainie w UE i w NATO” i poinformował o zamiarze stworzenia międzynarodowej platformy dotyczącej deokupacji Krymu, w której Polska mogłaby być jednym z liderów.

Pytany przez dziennikarza, czy Polska może liczyć na wydanie zgody na poszukiwania i ekshumacje Polaków spoczywających na terenach dzisiejszej Ukrainy, stwierdził: „Osiągnięto pewne porozumienie między naszymi krajami i Ukraina zgodnie z tym porozumieniem skasowała zakaz ekshumacji pochówków polskich w Ukrainie. Teraz oczekujemy na uchwalenie przez Polskę decyzji odnośnie odnowienia jednego ukraińskiego pomnika [chodzi o pomnik UPA w Monastyrzu – red.] i po tym, jak będzie to zrobione będą u nas otwarte wszelkie możliwości dla dalszego rozwoju współpracy w tej dziedzinie”.

Jeszcze bardziej zdecydowanie szef MSZ Ukrainy podniósł tę sprawę na odbywającym się tego samego dnia spotkaniu z przedstawicielami mniejszości ukraińskiej. Słowa ministra przytacza „Nasze Słowo” w opublikowanej 9 sierpnia br. relacji.

„Nasze stanowisko jest bardzo jasne. Jest porozumienie na szczeblu prezydenckim: my znosimy zakaz ekshumacji, Polska odnawia tablicę pamiątkową w Monastyrzu. Znieśliśmy zakaz, oni dotąd niczego nie odnowili. Teraz oni nas pytają: a dlaczego tak długo rozpatrujecie nasze wnioski o ekshumację? A my mówimy: robimy wszystko zgodnie z obowiązującym prawem. Po prostu zróbcie to, na co się umówiliśmy” – powiedział Kułeba.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

„Teraz na konferencji prasowej dziennikarz zapytał: dlaczego pozwolenie na ekshumację zrównujecie z jedną tablicą pamiątkową? Wyjaśniłem, że potrzebujemy teraz od strony polskiej wyraźnego sygnału, że oni będą to realizować. Czekamy aż Polska wykona ten pierwszy fundamentalny krok. Nie mogę powiedzieć, że jestem optymistą, ale robimy wszystko, aby skłonić ich do wykonania tego kroku. (…) Dlatego będziemy czekać, prosić, przypominać, żądać. W dyplomacji jest kilka „etapów”: zaniepokojenie – poważne zaniepokojenie – głębokie zaniepokojenie. Znajdujemy się już na etapie głębokiego zaniepokojenia. Oczekujemy, że strona polska wykona ten krok” – dodał.

Zobacz także: Zełenski: Polska odnowi pomnik OUN-UPA w Monastyrzu

Wśród innych poruszonych wątków szczególną uwagę zwraca odpowiedź Dmytra Kułeby na słowa szefa Towarzystwa Ukraińskiego w Lublinie Grzegorza Kuprianowicza, skarżącego się, że w 2018 roku ówczesny wojewoda lubelski Przemysław Czarnek skrytykował ukraińskie obchody w Sahryniu. „Polski urzędnik nazwał to „prowokacją i hucpą”, a uczestników – „ukraińskimi nacjonalistami” – żalił się Kuprianowicz.

Uważam, że to zaszczyt – zostać nazwanym w Polsce ukraińskim nacjonalistą, to uznanie waszych zasług” – skomentował szef MSZ Ukrainy.

nasze-slowo.pl / Kresy.pl




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

7 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. Avatar
    Czeslaw :

    Na temat haniebnej polskiej polityki w stosunku do problemu genocidum atrox na Kresach w okresie II-ej w.ś. szkoda pisać. Jest taki problem językowy, co kryje się pod słowem nacjonalizm. Fonetycznie nacjonalizm w języku ukraińskim jak i polskim brzmią jednakowo ale znaczenie różne. Słowo nacjonalizm, jeżeli dotyczy Ukrainy, to w języku polskim powinno używać się słowa szowinizm, chociaz i to za mało.