Domaga się zrównania obowiązków muzułmanów z tym co wymagane jest od chrześcijan

Szef klubu chadeków w Bundestagu Volker Kauder chce, aby państwo miało takie samo możliwości kontroli meczetów co kościołów chrześcijańskich.

Kościoły w Niemczech podlegają dosyć ścisłej kontroli ze strony państwa. Na przykład po mianowaniu nowego katolickiego biskupa, musi on złożyć przed premierem danego kraju związkowego przysięgę na wierność konstytucji tego landu. Zasada ta, wraz z opisem formy i treści przysięgi została zapisana w konkordatach i umowach zawartych między państwem a Kościołem.

Dodatkowo państwo może na przedpolu nominacji biskupiej, odrzucić dowolnego kandydata, który mógłby okazać się problematyczny. W zamian za pełną lojalność wobec państwa kościoły mogą uczyć religii w państwowych szkołach, biskupi otrzymują pensję z budżetu państwa, a podatek kościelny pobierany jest przez urzędy finansowe.

Kontrola hierarchów kościelnych pozwala na pośrednie dyscyplinowanie duchowieństwa w parafiach, przez co państwo nie musi angażować się na najniższym poziomie.

Brak scentralizowanej władzy w gminach muzułmańskich oznacza, że państwo musi słuchać tego co nauczają imamowie w każdym z meczetów. Propozycja kontrolnej inwigilacji meczetów wysunięta przez Kaudera, nie jest zatem, jak sam proponujący tłumaczy, dyskryminacją muzułmanów, ale zrównaniem ich z kościołami chrześcijańskimi.

kresy.pl / interia.pl

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz