Były już szef kampanii Donalda Trumpa, Paul Manafort, miał m.in. pośredniczyć w niejawnych transakcjach pomiędzy firmami lobbingowymi w USA i rządem Wiktora Janukowycza. Dr Iwan Kaczanowski zwraca uwagę, że dokumenty na ten temat zostały zdobyte w trakcie Majdanu, podczas szturmu ukraińskich nacjonalistów na siedzibę Partii Regionów.

Paul Manafort, dotychczasowy szef kampanii Donalda Trumpa, zrezygnował w piątek z udziału w jego kampanii wyborczej. Jego miejsce zajął Stephen Bannon, były bankier i szef magazynu internetowego Breitbart News.

Według agencji AP, Manafort w 2012 roku pośredniczył w transakcjach pomiędzy amerykańskimi firmami lobbingowymi (Podesta Group Inc. i Mercury LCC) i rządem ówczesnego ukraińskiego prezydenta Wiktora Janukowycza. Otrzymały one wówczas niejawnie 2,2 mln dolarów, pochodzących od organizacji związanej z tymi władzami. Paul Manafort, a także jego współpracownik Rick Gatres mieli pomagać w ukryciu tego przed amerykańskimi władzami. Usługi lobbystyczne miała zamówić ukraińska organizacja pozarządowa European Centre for Modern Ukraine, oficjalnie podająca się za niezależny think-tank. Według Adriana Karatnyckiego z wpływowego i promajdanowego think-tanku Atlantic Council, organizacja była założona i finansowana przez Partię Regionów oraz działała w interesie jej i Janukowycza. Sam Manafort miał z kolei otrzymać od rządu Janukowycza 12 mln dolarów za świadczone mu usługi doradcze.

Zdaniem ukraińskiego politologa wykładające na Uniwerystecie Ottawa w Kanadzie, dr Iwana Kaczanowskiego, autora raportów nt. Majdanu i tzw. masakry na Majdanie, zachodnie media pomijają informacje, że listy Partii Regionów, które miały zawierać m.in. rzekome znaczne płatności dla Manaforta, zostały zdobyte w wyniku szturmu ukraińskich nacjonalistów na kijowską siedzibę tej partii 18 lutego 2014 roku. Do spalenia budynku przyznał się szef kijowskiego oddziału Zgromadzenia Narodowo-Socjalistycznego, które zdaniem Kaczanowskiego jest organizacją neonazistowską. W trakcie ataku zginął informatyk, według politologa był pierwszą ofiarą wydarzeń, które stanowiły początek masakry na Majdanie. Zdaniem pomajdanowych władz w Kijowie, za atak mieli odpowiadać rządowi agenci i prowokatorzy, jednak Kaczanowski podkreśla, że nie przedstawiono na to żadnych dowodów.

Przeczytaj: Sondaż: Niewielka przewaga Clinton nad Trumpem

Onet.pl / facebook.com / Kresy.pl

Czytaj kolejny artykuł
0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz