Antoni Jundo z Pren w Rejonie Święciańskim to nietypowy syn Wileńszczyzny. Swoją działalnością udowadnia, że nawet na kiepskich glebach podwileńskich można, prowadząc rolniczy biznes, osiągnąć niezłe plony i godziwe zyski.
W roku ubiegłym zebrał plony, które po sprzedaży zapewniły mu 1,5 mln litów czystego zysku. Posiada on gospodarstwo o areale tysiąca pięciuset hektarów. Stosuje najnowocześniejsze technologie i dysponuje nowoczesnym parkiem maszynowym. Opryskiwacz, który posiada mają jeszcze tylko dwaj inni rolnicy na Litwie.
Antoni Jundo nie zajmuje się tylko rolnictwem, znajduje też czas na działalność społeczną. Jest radnym z ramienia Akcji Wyborczej Polaków na Litwie w Radzie Samorządowej Rejonu Święciańskiego. Jest także zastępcą prezesa święciańskiego oddziału Akcji Wyborczej Polaków na Litwie i prezesem rady parafialnej parafii w Korkożyszkach. Szczyci się, że jest Polakiem.
(mak)/(“Tygodnik Wileńszczyzny”)/Kresy.pl





























