Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Leave a Reply
You must be logged in to post a comment.
57-letni obywatel Ukrainy zatrzymany po wyłowieniu suma z jeziorka Balaton na warszawskim Gocławiu usłyszał zarzuty związane z naruszeniem przepisów o rybactwie śródlądowym i ochronie zwierząt. Straż Graniczna zdecydowała o jego deportacji oraz pięcioletnim zakazie wjazdu do Polski i innych państw strefy Schengen. (more…)
Brytyjska wiceminister spraw wewnętrznych przyznała, że sformułowanie zobowiązania policji do walki z rasizmem, sugerujące, że ludzie powinni być traktowani inaczej ze względu na pochodzenie etniczne, jest „błędne”.
W poniedziałek skazano Sikha, który zamordował w grudniu nożem Brytyjczyka polskiego pochodzenia, Henry'ego Nowaka. Społeczne oburzenie wywołał fakt, że po przybyciu na miejsce, policjanci wysłuchując skarg Sikha na "rasizm" Nowaka, obezwładnili i skuli kajdankami ranną ofiarę mimo, iż skarżyła się ona na obrażenia. Pojawiły się oskarżenia o opóźnienie przez to pomocy medycznej dla Nowaka, co miało przyczynić się do jego śmierci, a zachowanie policjantów było spowodowane antyrasistowskimi procedurami działania brytyjskiej policji.
W środowym wywiadzie telewizyjnym odniosła się do kwestii instrukcji policyjnych sekretarz stanu ds. policji i przestępczości w brytyjskim ministerstwie spraw wewnętrznych, Sarah Jones. Przypuściła ona, że sformułowania, którymi mają się kierować brytyjscy policjanci są "błędne", jak zacytował "The Independent".
Uczestnicy uczcili 1060. rocznicę Chrztu Polski oraz 1020. rocznicę fundacji klasztoru benedyktynów przez Bolesława Chrobrego. (more…)
Minister spraw zagranicznych Armenii Ararat Mirzojan podpisał umowę ramową o strategicznej współpracy z USA w ramach projektu Trumpowskiego Szlaku na rzecz Międzynarodowego Pokoju i Dobrobytu.
"Trump Route for International Peace and Prosperity" (TRIPP) to zapowiedziana jeszcze w sierpniowym memorandum podpisanym przez Armenię i Azerbejdżan magistrala transportowa, jaka ma przebiegać przez południową prowincję tej pierwszej - Sjunik. Jako taka ma ona połączyć główne terytorium Azerbejdżanu z jego eksklawą - Nachiczewańską Republiką Autonomiczną. Magistralą ma zarządzać amerykański podmiot.
„Drodzy obywatele, właśnie podpisałem umowę ramową TRIPP między Armenią a Stanami Zjednoczonymi. Jak zapewne pamiętacie, dokument został parafowany przeze mnie i Sekretarza Stanu USA Marco Rubio podczas jego wizyty w Erywaniu kilka dni temu, 26 maja. Po podpisaniu dokumentu przez Marco Rubio, został on dostarczony do Erywania, a ja podpisałem go w imieniu Armenii" - powiedział szef armeńskiej dyplomacji, którego słowa zacytowała agencja informacyjna TASS.
The Atlantic ocenia, że ukraińskie ataki na Moskwę podważyły narrację Kremla o „specjalnej operacji wojskowej”, która miała nie dotyczyć rosyjskich elit i klasy średniej. Według magazynu Ukraina coraz skuteczniej przenosi skutki wojny na terytorium Rosji. (more…)
Charkowskie Biuro Konstrukcyjne im. Morozowa może wstrzymać produkcję z powodu braku nowych zamówień państwowych. Przedsiębiorstwo kończy realizację ostatniego kontraktu na transportery BTR-4E, a pracownicy obawiają się zwolnień już w sierpniu. (more…)
Jeżeli nie skończy się to tylko na gadaniu(domena PiS-u) to brawo,popieram.
“Tylko dlatego, że byliśmy Polakami”
12 maja – Dzień Ponarski
Doły śmierci
Obok kłamstwa katyńskiego istniało też kłamstwo Ponar – największego miejsca kaźni Polaków na Kresach Wschodnich II Rzeczypospolitej. Jednak o ile każdy z Polaków zna grozę dołów katyńskich, o tyle zbrodnia ponarska zupełnie nie istnieje w świadomości narodowej, a kolejne rządy po 1990 r. bardzo mało zrobiły w tej sprawie. A przecież doły ponarskie są jeszcze bardziej przerażające, bo umierali w nich nie tylko dorośli mężczyźni, lecz także kobiety, dzieci i młodzież.
W 1940 r. Sowieci zaczęli w Ponarach pod Wilnem budowę bazy paliw płynnych dla samolotów. Zrobili pięć ogromnych wykopów. W okresie okupacji niemieckiej nad te doły Litwini spędzali ofiary – Polaków i Żydów – i rozstrzeliwali je z broni maszynowej. Od lipca 1941 r. do lipca 1944 r. zamordowano w ten sposób około 100 tysięcy ludzi! Życie straciło kilkanaście tysięcy niewinnych Polaków, prawdopodobnie około 20 tys. – zginęli tylko dlatego, że byli Polakami.
Ludobójstwa w Ponarach dokonywał podległy niemieckiemu gestapo litewski Ochotniczy Oddział Strzelców Ponarskich, zwany Ypatingas Burys. Rekrutował się głównie z członków paramilitarnej organizacji nacjonalistycznej Lietuvos Szauliu Sajunga (Związek Strzelców Litewskich), której liczebność w 1940 r. osiągnęła 62 tysiące. Polacy nazywali ich w skrócie szaulisami – od litewskiego słowa “s~Jaulis” – strzelec.
Mordy na Polakach dotyczyły najwartościowszych przedstawicieli społeczności polskiej: inteligencji, duchowieństwa, żołnierzy i oficerów Armii Krajowej oraz innych organizacji niepodległościowych. Szczególna gorliwość Litwinów – budujących chore wizje “wielkiej Litwy” pod parasolem “tysiącletniej Rzeszy” – w mordowaniu Polaków wynikała z antypolskiej propagandy nacjonalistycznej, wspieranej umiejętnie przez Niemców. Społeczność litewska w przedwojennym Wilnie stanowiła zdecydowaną mniejszość: niewiele ponad 2 proc. W zbrodniczych umysłach zrodził się więc straszny plan: wystarczy zabić część Polaków, pozostałych zastraszyć i zmienić im nazwiska, a miasto stanie się “czysto” litewskie. Informowały o tym na bieżąco raporty Delegatury Rządu RP na Kraj: “Litwini zawiedzeni w swych nadziejach przez Niemców jeszcze bardziej pragną zemsty nad pokonanymi Polakami. Stale grożą, że po wymordowaniu Żydów przyjdzie kolej na Polaków” (maj 1942). “Wileńszczyzna w dalszym ciągu jest terenem najcięższego na obszarze ziem wschodnich Rzeczypospolitej terroru politycznego, w którym Litwini prześcigają się z Niemcami” (sierpień 1942).
Polacy mordowani w Ponarach przechodzili najpierw okrutne śledztwo, najczęściej w więzieniu na Łukiszkach lub w areszcie gestapo przy ul. Ofiarnej w Wilnie. Stamtąd przewożono ich ciężarówkami na miejsce zbrodni. Zachowane relacje budzą do dziś lęk i grozę. Na przykład grupie polskich harcerek kazano rozebrać się do naga, następnie puszczono psy, by rozszarpały ofiary, które potem dobijano nad dołami ponarskimi.
Przez dziesięciolecia komunizmu budowano pracowicie w Związku Sowieckim gmach kłamstwa ponarskiego. Stawiano pomniki, z których wynikało, że ofiarami zbrodni byli obywatele sowieccy!
Na Wileńszczyźnie i Nowogródczyźnie mieszkają tysiące Polaków. To im przede wszystkim należy się pełna prawda o Ponarach i jasne stanowisko władz litewskich wobec tej zbrodni. Tu nie ma miejsca na “politykę”. Prawda o Ponarach musi też trafić do polskich podręczników szkolnych i stać się częścią narodowej świadomości. To nie jest tylko sprawa Stowarzyszenia “Rodzina Ponarska” i dzielnej strażniczki pamięci – pani Heleny Pasierbskiej-Wojtowicz z Gdańska.
Mamy nadzieję, że strony ponarskie “Naszego Dziennika”, publikowane w Dniu Ponarskim – ustanowionym na pamiątkę największej egzekucji polskiej młodzieży 12 maja 1942 r. – przyczynią się do tego dzieła.
Szczepan Surdy
Artykuł w “Naszym Dzienniku nr 109(1605) z 12 maja 2003r.Do dziś niewiele zmieniło się.
W.kki.com.pl/pijor/polemiki/rubiez/ponary/ponary.html
Sorry,w adresie żródła winno być: W.kki.com.pl/piojar/polemiki/rubiez/ponary/ponary.html
Walczyli z szaulisami partyzanci AK,bo gdyby nie oni ofiar byłoby więcej,bo odwaga żmudzinów kończyła się na ludności cywilnej,partyzanci ich lali.Ja zawsze uważałem żmudzinów za wyjątkowo wredny,parszywy narodek.