W miniony weekend funkcjonariusze Bieszczadzkiego Oddziału Straży Granicznej zatrzymali dwie grupy nielegalnych imigrantów: sześć osób w rejonie Horyńca- Zdroju i ormiańską rodzinę w Bieszczadach. Wszyscy zostali przekazani z powrotem na Ukrainę.

W nocy 7 kwietnia funkcjonariusze Straży Granicznej z Placówki w Horyńcu – Zdroju zaobserwowali jak od granicy z Ukrainą w stronę polskich zabudowań przemieszcza się grupa sześciu osób. Szybko podjęte działania graniczne zakończyły się zatrzymaniem trzech obywateli Pakistanu, dwóch Bangladeszu i jednego Syryjczyka. Jak się potem okazało, ten ostatni, na stałe zamieszkały na Ukrainie, był organizatorem przekroczenia granicy dla pozostałych. Z wyjaśnień cudzoziemców wynikało, że celem ich podróży była Holandia lub Niemcy. Tam chcieli podjąć pracę zarobkową. Za przerzut zapłacili od 4 do 15 tysięcy dolarów. Nie posiadali dokumentów tożsamości ani pieniędzy.

Czytaj również: Zakochany Ukrainiec nielegalnie przekroczył granicę

Natomiast, w rejonie m. Wołosate w Bieszczadach, granicę przekroczyła armeńska rodzina z dwójka dzieci w wieku 10 i 16 lat. Jak wyjaśnili, celem ich podróży miały być kraje Europy Zachodniej gdzie chcieli zamieszkać, a ponieważ nie posiadali dokumentów tożsamości to postanowili przekroczyć zieloną granicę w Bieszczadach. Na opłacenie kosztów podróży posiadali tysiąc euro.

Wszyscy zatrzymani, zgodnie z umową o readmisji zostali przekazani z powrotem na Ukrainę.

kresy.pl/ Straż Graniczna

Reklama



0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz