Pod budynkiem parlamentu w Symferopolu starli się Rosjanie i przeciwnicy separatyzmu. Przez godzinę obie grupy obrzucały się pałkami i pustymi butelkami. Następnie Tatarzy Krymscy zaczęli wypychać Rosjan spod gmachu. Rosyjscy kozacy wycofali się, ale odpowiedzieli użyciem gazu łzawiącego. W trakcie starć można było usłyszeć wybuch. Według ostatnich doniesień jest jedna ofiara śmiertelna.
Krymscy Tatarzy zebrali porzucone przez Rosjan sztandary i transparenty i spalili je pod budynkiem parlamentu. Lider Tatarów wzywa mieszkańców półwyspu do czujności i ostrzega przed prowokatorami którzy mogą np. podpalać cerkwie lub meczety.
O godz. 15 miało rozpocząć się posiedzenie parlamentu, na którym deputowani chcieli omówić sytuację regionu w związku ze zmianą władzy w Kijowie. Prorosyjscy politycy prawdopodobnie planowali podnieść kwestię secesji Krymu z Ukrainy. W związku z niepokojami na ulicy, posiedzenie zostało jednak odwołane.
News.liga.net/KRSY.PL




























