„Wszyscy jesteśmy królikami doświadczalnymi. Ty też!” – ostrzega w swoim spocie Instytut Spraw Obywatelskich. Jak twierdzą jego działacze nie mogą się z nim przebić do Telewizji Publicznej.

W swoim spocie INSPRO podkreśla, że umowy TTIP i CETA spowodują napływ do Polski z Ameryki Północnej żywności modyfikowanej genetycznie, co może mieć nieobliczalne skutki dla zdrowia Polaków. W dodatku żywność pochodzenia północnoamerykańskiego nie bedzie mogła być oznakowana. Instytu już mobilizuje poparcie pod wirtualną petycją domagającą się znakowania produktów żywnościowych wolnych od GMO. Poparło ją jak do tej pory 26,5 tys. osób.

INSPRO jest organizacją pożytku publicznego, jako taki ma więc prawo do darmowych emisji swoich materiałów na antenie Telewizji Publicznej. Jego działacze jeszcze w połowie września złożyli stosowny wniosek do TVP. Telewizja Publiczna zwlekała z odpowiedzią by w końcu odmówić przeciwnikom TTIP i CETA. „Zastanawiam się, czy TVP zablokowało emisję spotu bo temat naszej kampanii obywatelskiej jest gorący politycznie” – powiedział portalowi Dziennik.pl szef INSPRO Rafał Górski, znany zwolennik odrzucenia obu transatlantyckich układów o wolnym handlu. Jak powiedział – „Kanada jest jednym z trzech największych producentów żywności GMO na świecie. Zagraża nam jej zalew. Sprawa bezpieczeństwa żywności dotyczy każdego z nas. Konsumenci mają prawo do rzetelnej informacji i świadomego wyboru żywności wolnej od GMO. W Kanadzie znakowanie blokują korporacje”. Rząd PiS opowiedział się wczoraj za praktycznym funkcjonowaniem CETA.

Rzeczni TVP Joanna Fudała zarzuca autorom spotu, że nie ma on dostatecznego waloru informacyjnego.

Układ CETA to TTIP zredukowany do Unii Europejskiej i Kanady. Jego krytycy zaznaczają, że otwarcie rynku może być niebezpieczne dla polskich producentów rolnych. Biorąc po uwagę zdecydowanie niższe standardy produkcji żywności w Kanadzie (używanie środków niedozowolonych w Polsce i Europie) niesie ono zagrożenie także dla konsumentów. W dodatku układ kwestionuje suwerenność państwa narodowych. Państwa będą mogły być pozywane do zewnętrznych trybunałów arbitrażowych przez wiekie korporacje. Na podstawie CETA korporacje będą mogły domagać się rekompensat za wprowadzenie przez państwa przepisów oznaczających „pogorszenie warunków inwestycyjnych” dla korporacji. Rozumiane w ten sposób mogaą być nawet decyzje rządów i parlamentów o podwyższaniu podatków, czy podwyższaniu standardów prawa pracy.

Przeczytaj także: Winnicki dla Kresów.pl: na szamotaninie rządu PiS ws. CETA Polska może wyłącznie stracić

chcewiedziec.pl/wiadomosci.dziennik.pl/kresy.pl

Czytaj kolejny artykuł
1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz