Kandydat na urząd kanclerski stwierdził, że Angela Merkel lekceważy problem migracji, co grozi powtórzeniem kryzysu z 2015 r.
Schulz prowadzi do wyborów opozycyjną wobec rządu SPD. W związku z toczącą się w Niemczech kampanią wyborczą zarzucił kanclerz, że nie zajmuje się kryzysem imigracyjnym, co może mieć tragiczne skutki. Oświadczył, że: Kto gra na czas i próbuje ignorować ten temat aż do wyborów parlamentarnych, ten zachowuje się jak cynik.
Niemiecki eurodeputowany powiedział również, że jeśli uda mu się wygrać wybory zablokuje nowy unijny budżet. Zagroził, że będzie forsował przepisy, które nałożą kary finansowe na państwa niezgadzające się na przyjmowanie uchodźców. Politycy SPD już od dawna próbują wywalczyć obowiązek przyjmowania imigrantów przez resztę krajów UE. Uważają, że członkowie Unii nie wykazują się solidaryzmem w tej kwestii.
Wybory w Niemczech odbędą się 24 września. W sondażach prowadzi kierowana przez Merkel koalicja CDU/CSU. Według różnych analiz rządzący mogą liczyć na ok. 40% poparcia. Partia Schulz posiada 24% poparcie.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Martin Schulz chce uzależnienia dotacji z UE od przyjmowania imigrantów
IAR/ewybory.eu/Kresy.pl
































