TOPR uratował turystę z Litwy, który zimą na szczycie Małego Giewontu siedział w samych skarpetkach.

Turysta z Litwy, który utknął w Tatrach na szlaku z Grzybowca na Giewont, wezwał na pomoc ratowników Tatrzańskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego. Gdy śmigłowiec toprowców przybył na miejsce, okazało się, że turysta jest w… skarpetkach. – podało w piątek radio RMF FM.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

5360.41 PLN    (24.36%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

Litwin czekał na ratowników na szczycie Małego Giewontu. RMF FM podaje kuriozalne wytłumaczenie utraty butów przez turystę. Miał on „prawdopodobnie” ściągnąć buty, aby mieć lepszą przyczepność na stromej i oblodzonej trasie. Obuwie spadło jednak w przepaść.

Jak pisze RMF FM, przybysz z Litwy nie miał ze sobą sprzętu niezbędnego do zimowej wspinaczki. Wybierając się zimą w Tatry powinno się zabierać nie tylko skarpetki oraz buty, ale także raki.

Litwa jest krajem nizinnym a jej najwyższe wzniesienie – Góra Auksztocka ma wysokość zaledwie 294 metry n.p.m. Polodowcowe pofałdowanie terenu sprawia jednak, że miłośnicy sportów zimowych z Litwy nie muszą jechać za granicę, by zażywać uroków zimy. Narciarze w różnych częściach kraju mogą znaleźć przygotowane stoki narciarskie a w Druskiennikach leżących blisko granicy z Polską znajduje się całoroczne centrum sportów zimowych z główną trasą o długości 460 m.

CZYTAJ TAKŻE: Litwa liczy na polskich turystów

Kresy.pl / RMF FM / Wilnoteka

2 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz