Wysłannik Departamentu Stanu USA Kurt Volker stwierdził, że doradca prezydenta Putina, Władisław Surkow jest architektem wydarzeń w Donbasie.

W wywiadzie udzielonym przez Volkera dla portalu dt.ua, oceniając rolę Władisława Surkowa w konflikcie w Donbasie, specjalny wysłannik Departamentu Stanu na Ukrainie ocenił, że jego udział jest w stanie pomóc w negocjacjach.



Surkow sprawia wrażenie człowieka dobrze przygotowanego technicznie do negocjacji. Jest aktywnym liderem z dobrymi koneksjami. To wszystko, a także bezpośredni kontakt z Władimirem Putinem to czynniki, które mogą pomóc w negocjacjach. Ja nie mogę bezpośrednio rozmawiać z prezydentem Rosji, ale Surkow, który go zna i regularnie z nim rozmawia może przekazać mu odpowiednie pomysły – tłumaczy Volker.

CZYTAJ TAKŻE: Rosyjsko-amerykańskie rozmowy w Mińsku nt. Ukrainy

Zaznaczył również, że w przeciwieństwie do Surkowa, on sam nie ma możliwości stale rozmawiać bezpośrednio z prezydentem USA Donaldem Trumpem.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Biorąc pod uwagę jak wygląda amerykański system rządów moje stanowisko pozostaje równorzędne ze stanowiskiem Surkow No, ale ja ​​nie jestem architektem tego, co dzieje się w Donbasu – dodał specjalny wysłannik amerykańskiej administracji.

ZOBACZ WIĘCEJ: Media: administracja Trumpa otworzy kanał dyplomatyczny z doradcą Putina – Surkowem

Władisław Surkow to rosyjski biznesmen i przedsiębiorca. Jest on twórcą pojęcia suwerenna demokracja i inicjatorem powołania proputinowskiej młodzieżówki Idący Razem, przekształconej później w organizację Nasi. Obecnie jest współpracownikiem prezydenta Władimira Putina. Eksperci twierdzą, że jest jednym z głównych socjotechników rządu na Kremlu.

Kresy.pl / pravda.com.ua

Reklama

Dlaczego zdecydowaliśmy się na ograniczenie dostępu do naszych treści?

Ponieważ nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Zawsze ktoś za nie płaci. Jeśli Czytelnicy nie wezmą na swoje barki finansowej odpowiedzialności za istnienie niezależnych, oddolnych inicjatyw dziennikarskich, takich jak Kresy.pl, wówczas na rynku pozostaną wyłącznie niskiej jakości tabloidy oraz media finasowane przez wielkie korporacje, partie polityczne i różnego rodzaju lobbies.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl to 20000 zł. 7-osobowa redakcja pracuje w pełnym wymiarze i praca ta jest naszym podstawowym, najczęściej jedynym, źródłem dochodu. Kresy.pl nie powstają po godzinach, tworzone przez amatorów. Portal jest tworzony przez wykwalifikowanych dziennikarzy oraz specjalistów z zakresu polityki międzynarodowej, którzy codziennie starają się dotrzeć do informacji istotnych z punktu widzenia interesu naszej politycznej wspólnoty.

Jeśli cenisz naszą pracę, jeśli z niej korzystasz i uważasz, że zamknięcie portalu Kresy.pl byłoby stratą, prosimy dołącz do grona osób, które współtworzą finansowe podstawy funkcjonowania naszego serwisu.




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz