Solidarność rosyjskich dziennikarzy

“Komu przeszkadzają dziennikarze?” Pytanie, które pojawiło się na pierwszej stronie tygodnika “Włast” od 5 listopada bulwersuje rosyjskie media. Tego dnia, Oleg Kaszyn, dziennikarz polityczny szanowanej, niezależnej gazety “Kommiersant” został brutalnie pobity przed swoim domem.

Zarejestrowane i opublikowane w internecie nagranie z tego zdarzenia wzbudziło strach niejednego dziennikarza w Rosji, gdzie od 1992 roku zostało zabitych 52 reporterów.

„Nigdy nie czułem takiej solidarności…” – Aleksander Wieniediktow, redaktor naczelny radia Echo Moskwy ma nadzieję, że to zdarzenie stanie się punktem zwrotnym. Tymczasem Oleg Kaszyn, któremu amputowano palec, niedawno obudził się ze śpiączki. „To przesłanie jest skierowane do nas wszystkich. Jeśli dziennikarzowi łamie się palce, to po to, żeby już więcej nic nie napisał. Jeśli bije się go po głowie, to po to, aby przestał mówić” – ostrzegł.

Od czasu napaści, potępionej przez prezydenta Dmitrija Miediwiediewa, który obiecał ukarać przestępców, mobilizacja dziennikarzy przybrała na sile. Dziennikarze zebrali się pod siedzibą policji i domagają się przeprowadzenia dochodzenia w tej sprawie. „Trzeba skończyć z atmosferą niechęci wymierzoną przeciw nam, stymulowanej już od wielu lat” – domaga się Dmitrij Muratow, redaktor naczelny ”Nowej Gaziety” dla której pracowała zamordowana w 2006 r. Anna Politkowskaja.

Elżbieta Wtulich/Les Echos/Kresy.pl

forma płatności