Soleczniki kontra Songaila

– Oświadczenie posła Gintarasa Songaily to “kolejne kłamstwo, prowokacja i oszczerstwo” – powiedziała mer rejonu wileńskiego Maria Rekść. Konserwatywny polityk wydał wczoraj oświadczenie, tym razem skierowane do ministra sprawiedliwości Remigijusa Szimasziusa.

Oskarżył w nim władze rejonu wileńskiego o to, że nie wykonują orzeczeń sądów. Chodzi mu o obecność tablic dwujęzycznych z nazwami ulic w miejscowościach rejonu.

– Mieszkańcy tego chcą. Na własne życzenie wywieszają obok tablic litewskich tablice polskie. Czy nie powinniśmy respektować ich woli? – pyta mer Maria Rekść.

Litewskie sądy niejednokrotnie orzekały, że nazwy ulic powinne być pisane wyłącznie w języku państwowym, ale dotychczas w niektórych miejscowościach, zwarcie zamieszkanych przez Polaków, widnieją tablice z polskimi napisami.

Właśnie to drażni posła. Polityk przypomniał również ministrowi sprawiedliwości, że pod koniec sierpnia Rada samorządu rejonu wileńskiego została ukarana grzywną w wysokości 1000 Lt za nie wykonanie wyroku sądu w sprawie wstrzymania reorganizacji szkoły początkowej w Weryszkach.

Mer rejonu wileńskiego Maria Rekść zaznaczyła, że samorząd w tej sprawie broni interesu publicznego mieszkańców, ma prawo i obowiązek zapewnienia nauczania dzieci w języku państwowym i mniejszości narodowych. “Problem kompletacji klas jest aktualny w całym kraju. Władze samorządu są wybierane przez mieszkańców, dlatego na mocy ustawy o samorządności mamy prawo podejmowania decyzji w sprawie funkcjonowania placówek oświatowych podlegających samorządowi” – odnotowała mer.

Znadwilii.lt/BNS/Kresy.pl

forma płatności