Chodzi o 30 zdjęć autorstwa Wojciecha Iwulskiego, które są w posiadaniu Gminnego Ośrodka Kultury w Bełżcu.
Na początku reżyser zakładał “ożywienie” tych zdjęć.
– Ale między innymi ze względu na ogromną brutalność tych kadrów odeszliśmy od tego pomysłu– mówi producent Feliks Pastusiak. – Być może fotogramy zostaną wykorzystane na etapie montażu i zostaną wplecione w sceny filmu. Decyzja czy tak się stanie zapadnie najprawdopodobniej na przełomie października i listopada– mówi producent.
– Okazało się, że tego typu zdjęcia są prawdziwymi unikatami. Dlatego postanowiliśmy je wykorzystać– dodaje Pastusiak.
„Wołyń” Wojciecha Smarzowskiego opowiada o wydarzeniach na wschodnich kresach Rzeczpospolitej w okresie II wojny światowej. Szczególny nacisk filmowcy kładą na wydarzenia z lata 1943 r. – rzezi wołyńskiej.
dziennikwschodni.pl/KRESY.PL






























