W piątek funkcjonariusze Służby Bezpieczeństwa Ukrainy przeszukali dom bpa Pawła (Łebidzia), przełożonego Ławry Peczerskiej, największego i najstarszego monastyru w Kijowie, siedziby zwierzchnika Ukraińskiego Kościoła Prawosławnego Patriarchatu Moskiewskiego.

Jak poinformował dziennikarzy Ihor Huskow z SBU, metropolita wyszhorodzki i czarnobylski Paweł jest podejrzany o „nawoływanie do nienawiści”. Prowadzone jest w jego sprawie śledztwo z artykułu ukraińskiego kodeksu karnego o „naruszenie równości obywateli pod względem rasy, etniczności, przekonań religijnych” i „wzniecanie wrogości międzywyznaniowej”.



W wydanym oświadczeniu przełożony Ławry Peczerskiej potwierdził, że ukraińskie służby przeszukały jego mieszkanie. – Jest wiele pytań o to, czy akcje naszej władzy państwowej w odniesieniu do Cerkwi są legalne. Do pewnego stopnia są nielegalne – oświadcza metropolita Paweł. – Jest na mnie osobiście wywierana presja, słychać groźby, wszelkiego rodzaju ataki nie tylko na mnie, ale i na innych biskupów i kapłanów. Z jakiego powodu, nie wiem.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Według Radia Wolna Europa/Radia Wolność, „nalot” na mieszkanie bpa Pawła miał miejsce dzień po tym, jak prezydent Ukrainy Petro Poroszenko ogłosił, że kraj jest bliski ustanowienia niezależnego Kościoła prawosławnego w oparciu o statut od Patriarchatu Ekumenicznego Konstantynopola.

Bp Paweł ma opinię, szczególnie w środowiskach niechętnych jemu czy UKP PM, amatora drogich samochodów i osoby raczej nieprzestrzegającej przepisów ruchu drogowego. W przeszłości zasiadał w Radzie Miasta Kijowa z ramienia Partii Regionów. W czasie EuroMajdanu udzielił poparcia prezydentowi Wiktorowi Janukowyczowi.

Przypomnijmy, że ukraiński rząd kontynuuje wysiłki zmierzające do odebrania słynnego klasztoru w Poczajowie z rąk prawosławnych duchownych podlegających Patriarchatowi Moskiewskiemu.

Rada Ministrów Ukrainy uchyliła w środę rozporządzenie rządu z 17. lipca 2003 roku o przekazaniu Ławry Poczajowskiej w użytkowanie Ukraińskiemu Kościołowi Prawosławnemu Patriarchatu Moskiewskiego (UKP PM). Oznacza to, że zabytkowy kompleks klasztorny wróci w skład państwowego muzeum (Krzemieniecko-Poczajowskiego Państwowego Rezerwatu Historyczno-Architektonicznego). Jest to kolejny krok na drodze do odebrania obiektów poczajowskiej ławry duchownym podległym Patriarchatowi Moskiewskiemu.

Ławra Poczajowska jest drugim najważniejszym klasztorem prawosławnym na Ukrainie, po Ławrze Peczerskiej w Kijowie. Podobnie jak obiekt w Kijowie znajduje się ona w rękach duchownych podległych Patriarchatowi Moskiewskiemu. W związku z zaangażowaniem się państwa ukraińskiego w proces jednoczenia Kościołów prawosławnych na Ukrainie pojawiały się głosy, że ukraińskie władze mogą podjąć kroki zmierzające do odebrania tego obiektu UKP PM i przekazania go nowo powstałej strukturze.

CZYTAJ TAKŻE: Polscy biskupi prawosławni przeciwni decyzji Konstantynopola ws. Ukrainy

rferl.org / Unian/ Kresy.pl

Reklama




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz