Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.
Stany Zjednoczone i Arabia Saudyjska podpisały przełomową umowę, która zakłada przekazanie tej drugiej technologii energetyki jądrowej.
Departament Stanu USA określił umowę, której podpisanie zapowiadaliśmy na naszym portalu w środę, jako „pokojową umowę o współpracy nuklearnej”, która zapewni „szeroki dostęp amerykańskim firmom do saudyjskiego programu energetyki jądrowej”. Tekst umowy nie został upubliczniony, ale amerykańskie media donoszą, że może ona w przyszłości umożliwić Arabii Saudyjskiej wzbogacanie uranu – który może być wykorzystywany jako paliwo do elektrowni, a także do produkcji bomb atomowych, twierdzi w czwartek BBC.
BBC podkreśla, że jeśli umowa przybrała taki kształt byłaby pierwszą zezwalającą na wzbogacanie materiału rozszczepialnego na własnym terytorium. W ten sposób Saudyjczycy oszczędziliby na imporcie paliwa jądrowego, zarazem amerykańskie koncerny zarobią także na budowie zakładu wzbogacania.
Polskie myśliwce F-35A mogłyby zostać przystosowane do przenoszenia amerykańskich bomb jądrowych B61-12, a część baz otrzymałaby status rozproszonych baz operacyjnych. Nie oznaczałoby to stałego składowania ładunków jądrowych w Polsce w czasie pokoju. Polskie władze od miesięcy deklarują gotowość do udziału w natowskim programie.
Po rozmowach przedstawicieli Biura Bezpieczeństwa Narodowego w Waszyngtonie, były urzędnik NATO William Alberque ocenił w rozmowie z PAP, że administracja prezydenta Donalda Trumpa jest otwarta na przyjęcie Polski do programu Nuclear Sharing. Udział Warszawy mógłby objąć certyfikację polskich myśliwców F-35A do przenoszenia bomb jądrowych B61-12 oraz wyznaczenie części baz jako rozproszonych baz operacyjnych.
Ekspert Pacific Forum i były wysoki rangą urzędnik NATO do spraw kontroli zbrojeń zastrzegł, że przystąpienie do programu prawdopodobnie nie oznaczałoby rozmieszczenia amerykańskiej broni jądrowej na terytorium Polski w czasie pokoju.
We wtorek rosyjskie władze przekierowywały dostawy paliwa z Uralu i Syberii do Moskwy oraz obwodu moskiewskiego, zwiększając jednocześnie import z Białorusi w celu zapobieżenia niedoborom wywołanym atakami ukraińskich dronów na rafinerie — podał Reuters, powołując się na źródła branżowe.
Od maja kryzys paliwowy w różnym stopniu obejmuje regiony położone we wszystkich 11 strefach czasowych Rosji. W tym okresie Ukraina nasiliła ataki na rosyjskie rafinerie, próbując ograniczyć możliwości prowadzenia wojny przez Moskwę.
W połowie czerwca po uderzeniu w rafinerię zaopatrującą rosyjską stolicę na stacjach benzynowych pojawiły się braki paliwa i długie kolejki. Na początku lipca całkowita produkcja benzyny w Rosji spadła do poziomu odpowiadającego około 65 proc. średniego sezonowego zużycia. Przez wcześniejsze miesiące skutki zakłóceń ograniczał popyt niższy od przewidywanego.
Policjanci z Żoliborza zatrzymali 47-letniego obywatela Uzbekistanu, który kierował samochodem mimo sądowego zakazu prowadzenia pojazdów i cofniętych uprawnień. Prokuratura zastosowała wobec niego dozór Policji. (więcej…)
Stołeczni policjanci zatrzymali 38-letniego obywatela Ukrainy, który miał rzucić plecak na tory metra na stacji Centrum. Incydent doprowadził do czasowego wstrzymania ruchu na części linii M1 i ewakuacji kilkuset osób. (więcej…)
Ukraiński F-16 po raz pierwszy wygrał walkę powietrzną z rosyjskim samolotem – oświadczył przewodniczący Kolegium Połączonych Szefów Sztabów USA gen. Dan Kaine. (więcej…)
Już to widzę jak Chińczycy inwestują na tzw. ukrainie, która jest na progu bankructwa i za chwilę może się rozpaść, tylko po to, żeby zrobić na złość Rosji i wysiudać ją z interesu, którego jest jednym z ważnych elementów. Saakaszwili nie po raz pierwszy udowadnia, że jest idiotą. Właściwy człowiek na właściwym miejscu:)
Rzut oka na mapę ,podważa sensowność trasy „górsko -morskiej” . Budowa szlaków komunikacyjnych na równinach jest znacznie tańsza. Nie mówiąc już o stabilności politycznej obszarów Azji Środkowej.
tagore
Poco Chińczycy mieli by budować szlak komunikacyjny przez strefę konfliktu ,który szybko nie wygaśnie. Trasa przez Rosję i Białoruś jest z punktu widzenia Chin dużo bezpieczniejsza.
Ćwiczenia wojsk Chińskich na Białorusi ,czy wizyta floty Chin w Polsce ,są powiązane z tą sprawą.
Chińskie Państwo ma swoisty modus operandi.
tagore
To kolejny „przyjacielski” gest „bratniej” Ukrainy wobec Polski – wyrzucenie Polski z interesu. Pan Kowal będzie zachwycony. Inna sprawa to taka, że „mądry” polski rząd jeszcze nie przystąpił do banku AIIB, który jest centralnym punktem dla nowego jedwabnego szlaku. Niemcy są już dawno „w”.
Po prostu mądry inaczej, ale już niedługo były. Opcja wejścia do AIIB nie kończy się szybko, mam nadzieję że wejdziemy.
Wzruszające, widać na Ukrainie intensywnie myślą jak się odwdzięczyć swojemu sojusznikowi. Myślę, że rząd PO chętnie poprze taką inicjatywę, bo co jak co przecież najważniejsze jest to aby trasa „Jedwabnego Szlaku” ominęła Rosję, a my przecież się poświęcimy – ważne aby ruskim dokopać. Zresztą wyjdziemy in plus, bo tym sposobem osłabiłoby się Rosję i wzmocniło Ukrainę – państwo najbardziej przyjaźnie nastawione do Polski. 😉
Wizyta chińskiej delegacji wysokiego szczebla w Białorusi wskazuje na to, że Chiny już decyzję podjęły, a Saakaszwili to żaba nadstawiająca łapę, gdy kują konia.