3 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Leave a Reply

  1. malkontent
    malkontent :

    Rzeczywiście to decyzja na poziomie intelektualnym tego ( nie) rządu :-(((( Jeśli rząd musi podjąć decyzję jakie bułki mogą sprzedawać sklepiki w szkole to nawet Bareja by tego nie wymyślił :-(((( Komuna w największym swoim szaleństwie nie poszła tak daleko :-((((

  2. etcetera
    etcetera :

    Ciekawe czy sól już będzie można postawić na stole – choć jestem jej przeciwnikiem – jednak w kuchni szkolnej często nie wiedzy czy dziś totalnie przesolić czy nie dosolić. Moje nie chcą chodzić na obiady. Zresztą “kostka rosołowa” (naszej rodzinie ogólnie nieznana) śmierdzi sztucznie zazwyczaj ze szkolnych kuchni. O co tu chodzi z tymi rozkazami? Woda s musku?

  3. leszek1
    leszek1 :

    Ja wiem, ze to nie jest dzialka Ministerstwa Edukacji, lecz wolalbym zeby rzad zlikwidowal wreszczie ustawe 1066, zamiast glowic sie jaki rodzaj pieczywa mozna sprzedawac w szkolnych sklepikach.