1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Leave a Reply

  1. alexmich
    alexmich :

    W żadnym wypadku nie wolno kupować Apache ( nawet jakby jankesi dawali je za darmo to bym nie brał). ta maszyna powstała w koncepcji “mobilnego odwodu przeciwpancernego” jest cholernie droga, można ja zestrzelić kałachem i wymaga całkowitego panowanie w powietrzu. Po prostu nie nadaje się dla Polskiej armii (dla Amerykanów jest jak najbardziej ok). Co do Eurocoptera i włoskiej Mangusty, to obie konstrukcje mają nikłe wykorzystanie bojowe. Pytanie na jakich zasadach i za ile MON miałby je kupić. Dla mnie najlepszym wyborem byłby albo Ka 80 albo Mi 28, oba rosyjskiej produkcji. Sa to śmigłowce stworzone w koncepcji “pola walki” znaczy to ni mniej ni więcej, że mają przetrwać na polu bitwy pod ostrzałem. Przy czym podejście do tego zagadnienia zostało wykonane w dwojaki sposób. Mi 28 jest przedłużeniem latającego czołgu Mi 24, czyli ma przyjmować wszystko na klatę. Ka 80 jest lekki i zwinny i ma unikać pocisków manewrujących, a jego nowatorski pancerz wytrzymuje trafienia z broni mało kalibrowej. Oczywiście nabycie tych maszyn ( z punktu koncepcji wykorzystania, idealnych dla Polskich sił zbrojnych), na korzystnych warunkach, z powodu nieudolności polityki władz polskojęzycznych jest obecnie praktycznie niemożliwe.