Rząd Beaty Szydło chce rozszerzyć granice obrony koniecznej w przypadku obrony własnego domu i otoczenia. Gabinet przyjął projekt ustawy.

„Obywatele, którzy bronią się przed napaścią, muszą mieć poczucie, że państwo stoi po ich stronie” – zapowiedział minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro. Premier Beata Szydło zadeklarowała – „Nasz rząd konsekwentnie realizuje politykę wspierania tych wszystkich, którzy są uczciwi”.

Minister Ziobro podkreślał, że nowy projekt przepisów regulujących kwestie obrony koniecznej powstał pod wpływem obserwacji wadliwych praktyk prokuratur i sądów. „My chcemy, aby takie sytuacje [napadu] ponad wszelką wątpliwość gwarantowały bezkarność broniącemu się, bo osoba napadnięta z natury rzeczy, zwłaszcza w domu, tam, gdzie powinna czuć się bezpieczna, powinna mieć przekonanie, że nic jej nie grozi” tym bardziej, że czuje się „odpowiedzialna często za domowników, własne dzieci, żonę, matkę, rodziców” – podkreślał Ziobro uzasadniając swój projekt.

Kresy.pl istnieją dzięki wsparciu Darczyńców
Pomogłeś już w tym miesiącu?

„Chcemy mieć takie prawo, które daje poczucie bezpieczeństwa obywatelom, każdemu broniącemu się” – mówił minister sprawiedliwości, zaznaczając, że dąży do sytuacji w której osoba broniąca się „musi mieć pewność, że broniąc się skutecznie, jeśli nawet napastnik poniesie poważne konsekwencje, to ona, czyli ten broniący się, nie będzie z tego powodu szykanowany przez państwo, że państwo będzie po jego stronie i właśnie ta zmiana temu służy”.

Czytaj także: Ziobro: Przed prezydentem jest wybór – wielkość albo groteska

interia.pl/kresy.pl

Reklama



0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz