Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.
Szef ukraińskiego MSZ Andrij Sybiha poinformował o rozmowie z Radosławem Sikorskim. Tematem były rosyjskie ataki na statki cywilne na Morzu Czarnym, droga Ukrainy do UE oraz dalsze zwiększanie presji na Rosję. (więcej…)
Prezydent USA ocenił, że kary o łącznej wartości 890 mln euro nałożone na Google przez Komisję Europejską za naruszenie Aktu o rynkach cyfrowych, są „nielegalną i wysoce dyskryminującą praktyką”. Donald Trump zażądał ich całkowitego cofnięcia i zapowiedział nałożenie na Unię Europejską wysokich ceł „w najbliższym możliwym terminie”.
Komisja Europejska wydała dwie odrębne decyzje, nakładając na amerykański koncern kary o łącznej wartości 890 mln euro. Pierwsza z nich, wynosząca 460 mln euro, dotyczyła uprzywilejowania w wynikach wyszukiwania własnych usług Google związanych z zakupami, hotelami, transportem i sportem.
Druga kara w wysokości 430 mln euro została nałożona za ograniczenia w sklepie Google Play. Praktyki koncernu miały uniemożliwiać twórcom aplikacji kierowanie użytkowników do alternatywnych i często tańszych ofert dostępnych poza platformą Google.
Zmiana rządu w Wielkiej Brytanii i udzielnie przez nowego brytyjskiego premiera Andy'ego Burnhama Amerykanom zgody na wykorzystanie lotnisk na wyspach wywołały już reakcję Irańczyków.
„Każdy kraj, czy to Anglia, kraje nad Zatoką Perską, czy inne, jeśli wesprą Stany Zjednoczone w wojnie, będzie naszym uprawnionym celem” - oświadczył rzecznik Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej, którego słowa zacytował portal Al Mayadeen. Wyjaśnił on kontekst swojego ostrzeżenia - „Ostatnio amerykańskie bombowce B-1 korzystały z angielskich lotnisk. Jeśli będą współpracować, zdecydowanie staną się dla nas uprawionym celem”.
Jak dodał przedstawiciel Korpusu - „Mamy swój własny, szczegółowy scenariusz na każdą sytuację”.
Mateusz Morawiecki zaprzeczył słowom Jarosława Kaczyńskiego, który stwierdził, że były premier był w przeszłości doradcą Donalda Tuska. Odniósł się również do rozłamu w PiS i zapewnił, że jego środowisko nie przygotowywało wcześniej planu utworzenia nowej partii.
W sobotę podczas rozmowy w Telewizji Republika Mateusz Morawiecki przedstawił swoje stanowisko wobec rozłamu w Prawie i Sprawiedliwości. Były premier przekonywał, że do ostatniej chwili zabiegał o utrzymanie jedności ugrupowania, a za podział odpowiada wewnętrzna grupa „intrygantów”.
Dowiedz się więcej: Media: Kolejny etap rozłamu w PiS. Morawiecki może stracić unijne stanowisko
W niedzielę przed południem przeprowadzono procedurę przejścia dwóch rosyjskich kosmonautów i jednego amerykańskiego to statku kosmicznego, którym mają wrócić na rodzinną planetę.
Załogowy statek kosmiczny Sojuz MS-28 odłączył się od modułu Rasswiet w rosyjskim segmencie Międzynarodowej Stacji Kosmicznej (ISS), poinformowała agencja Roskosmos. Na pokładzie statku kosmicznego znajdują się kosmonauci Roskosmosu Siergiej Kud-Swierczkow i Siergiej Mikajew, a także astronauta NASA Christopher Williams, jak zrelacjonowała agencja informacyjna TASS.
Oznacza to rozpoczęcie powrotu amerykańsko-rosyjskiej załogi na Ziemię. Trzech kosmonautów spędziło na stacji kosmicznej 241 dni.
Przywódca Białorusi zapowiedział, że chce „trochę przeformatować" osławiony Komitet Bezpieczeństwa Państwowego (KGB), główną służbę specjalną poradzieckiego państwa.
Główną, według emigracyjnego portalu Zierkało, decyzją Aleksandra Łukaszenki jest wzmocnienie roli Sekretariatu Rady Bezpieczeństwa. Będzie on nadzorował wszystkie służby bezpieczeństwa i bezpośrednio raportował na temat ich działań prezydentowi państwa. Jak skomentował w piątek Aleksandr Fridman wskazuje to na wysoki poziom zaufania Łukaszenki dla szefa Rady Aleksandra Wolfowicza.
Łukaszenka stwierdził również, że planowane jest nieznaczna przebudowa największej z białoruskich służb specjalnych - KGB. Według Aleksandra Fridmana nie oznacza to utraty autonomii ani wpływów Komitetu, lecz raczej wskazuje na dążenie do ujednolicenia systemu dowodzenia i kontroli w sektorze bezpieczeństwa.
niech wezmą do kopania więźniów z ZK, a nie, że 2 mln zł to ma kosztować,
Będzie tyle kosztować bo trzeba stworzyć spółkę, powołać prezesa, członków zarządu, 10-ciu menagerów, asystentów, specjalistę od PR-olenia o niczym do kontaktów z mediami itp. Utrzymanie tych pasożytów-nierobów zeżre 3/4 budżetu reszta to koszt badań geologicznych, innych badań i pomiarów(np z zakresu bezpieczeństwa prowadzonych prac), wynajęcia koparki i robocizny tych co będą tam naprawdę pracować. Oby się tylko na tych dwóch bańkach skończyło, bo im dłużej tym będzie gorzej i drożej.
Dla ciekawskich tym tematem
https://www.youtube.com/watch?v=qp345xkzZfI