Forsując na arenie międzynarodowej idee interwencji zbrojnej w Syrii, USA chcą przejąć kontrolę nad tamtejszymi złożami ropy naftowej – taki punkt widzenia zaprezentowała rosyjska stacja telewizyjna ReNTeVe.
W reportażu wyemitowanym w czwartek wieczorem, rosyjscy dziennikarze przekonywali, że Moskwa i Pekin, blokując w Radzie Bezpieczeństwa ONZ rezolucję zezwalającą na interwencję w Syrii, działają w interesie Syryjczyków i w obronie swoich własnych interesów.
W materiale telewizyjnym, syryjska opozycja pokazana została jako dobrze uzbrojone bandy unieszkodliwiające żołnierzy prezydenta Baszara al Assada. Autorzy reportażu zwrócili uwagę, że rebelianci są wyposażeni w broń turecką i amerykańską. Postawili także tezę, że „arabską wiosnę” na Bliskim Wschodzie sprowokował Waszyngton. W ich opinii ostatnimi elementami tej wojennej rozgrywki są Syria i Iran. USA chcą stać się monopolistą kontrolującym światowe zasoby ropy naftowej, dzięki czemu będą mogły kontrolować również Rosję i Chiny. Obniżając drastycznie ceny surowca doprowadzą do potężnego kryzysu w Rosji a windując je uderzą w Chiny.
Rosyjscy dziennikarze ostrzegli, że w krajach ogarniętych „arabską wiosną” do władzy dochodzą radykalne ugrupowania islamskie co grozi konfliktami zbrojnymi nie tylko na Bliskim Wschodzie, ale również na Kaukazie, w chińskich prowincjach, Europie Zachodniej a także w Ameryce Północnej. Fakt, że Rosja sprzedaje broń władzom w Damaszku i utrzymuje jedyną bazę okrętów wojennych na Morzu Śródziemnym potraktowali jako jeden z elementów sprzyjających procesom pokojowym i przejaw dobrosąsiedzkiej współpracy.





























