Rosyjskie media atakują Bakijewa

W ciągu ostatnich dwóch tygodni rosyjskie media ostro krytykowały reżim prezydenta Kirgistanu Kurmanbeka Bakijewa. Gazety i stacje telewizyjne starały się ukazać korupcję i nepotyzm prezydenta, a niektóre z gazet informowały także o udziale reżimu w zabójstwie dziennikarza Giennadija Pawluka w grudniu 2009 roku. Ukazana została także rola syna prezydenta, Maksima, w panującej korupcji.

Rosyjskie media mogą stać się największym wyzwaniem dla Bakijewa. Reżim próbował zablokować niektóre rosyjskie strony internetowe i programy telewizyjne przedstawiające raporty na temat korupcji wśród członków rodziny Bakijewa. Prezydent nie jest jednak w stanie powstrzymać wszystkich rosyjskich środków masowego przekazu, które wyraźnie dominują na rynku krajowym. Do chwili obecnej, kirgiski rząd wstrzymał programy nadawane przez Radio Wolna Europa i BBC.

To pierwszy raz, kiedy rosyjskie media otwarcie skrytykowały obecnego prezydenta (www.ntv.ru, 27 marzec). Nawet po tym jak rok temu Bakijew zmienił zupełnie zdanie na temat bazy lotniczej Stanów Zjednoczonych w Manas, główne rosyjskie media wstrzymały się z krytyką. Ton mediów wskazuje więc na to, że Kreml nie pochwala stylu w jaki Bakijew przewodniczy swojemu krajowi, podczas gdy stosunki Rosji i Kirgistanu wyraźnie osłabły.

Nagły wzrost krytyki pokazuje także jak Kreml wykorzystuje krajowe media, aby wyrazić swoje rozczarowanie z powodu Bakijewa. Poprzednio rosyjskie media były pobudzane do działania przy dostarczaniu materiałów związanych z rozwojem wydarzeń w Gruzji, na Ukrainie i w innych państwach uznanych za ważne dla polityki zagranicznej Rosji.

Kilka lat temu Biszkek również doświadczył jak to potężne narzędzie może wpłynąć na opinię publiczną w kraju. Zaraz po śmiertelnym ostrzelaniu kirgiskiego kierowcy ciężarówki w bazie Stanów Zjednoczonych w grudniu 2006 roku, media rosyjskie zarówno te z siedzibą w Rosji jak i w Kirgistanie, wykorzystały ten incydent, aby podsycić antyamerykańskie nastroje wśród odbiorców kirgiskich. Śmierć kierowcy stała się głównym tematem w raportach mówiących o zbliżającej się wielkimi krokami ‘zachodniej hegemonii’. Od tamtej pory antyzachodnie i antyamerykańskie nastroje wzrosły w Kirgistanie. Rosyjskie media są również znane z tego, że potrafią zmieniać opinie publiczną w samej Rosji.

W ostatnim tygodniu ministerstwo spraw zagranicznych Kirgistanu przesłało Moskwie specjalną wiadomość wyrażając swój niepokój spowodowany wzrostem negatywnych raportów na temat Kirgistanu przez państwowe i prywatne rosyjskie media (www.lenta.ru, 29 marzec). Rzeczywiście, media lojalne wobec Kremla, takie jak Izvestiya i NTV, ostro skrytykowały reżim Bakijewa. Znane ze swojej większej niezależności publikacje internetowe, a wśród nich Gazeta.ru i Ekho Moskvy były równie krytyczne. Wyraźnie słaba krytyka została skierowana wobec pracy rządu i kirgiskiej opozycji.

W międzyczasie pojawiają się obawy, że aby zwiększyć swoją władzę w państwie, reżim Bakijewa jest coraz bardziej uzależniony od wsparcia Stanów Zjednoczonych. Maksim Bakijew odwiedzi Waszyngton w przyszłym tygodniu, aby promować stosunki handlowe Stanów Zjednoczonych i Kirgistanu. Dla wielu kirgiskich aktywistów, wizyta Maksima jest wyraźnym znakiem pokazującym, że Stany Zjednoczone są przychylne prezydenturze Bakijewa w zamian za jego zgodę na utrzymanie bazy lotniczej w Manas.

Napaść ze strony mediów na Bakijewa nasiliła się po ostatnim ogłoszeniu mówiącym, że Stany Zjednoczone pomogą zbudować nowy ośrodek szkoleń antyterrorystycznych w obwodzie batkeńskim (EDM, 11 marzec). Ta wiadomość pojawiła się w momencie, kiedy sytuacja ewentualnej rosyjskiej bazy lotniczej w południowym Kirgistanie jest coraz mniej pewna. Niewiele się zmieniło, od kiedy rok temu Moskwa ogłosiła, że druga rosyjska baza lotnicza będzie tam stacjonowała pod przywództwem Organizacji Układu o Bezpieczeństwie Zbiorowym.

Dwudziestego dziewiątego marca sekretarz generalny Organizacji Układu o Bezpieczeństwie Zbiorowym, Nikołaj Bordiuża ogłosił, że Rosja i Kirgistan nadal ściśle współpracują. Wspomniał również, że nie zauważył wzrostu negatywnych raportów w rosyjskich mediach. ‘Czasami pojawia się ostra krytyka, która zaprzecza zdrowemu rozsądkowi i nie przedstawia rzeczywistości. Ale to nie oznacza, że relacje pomiędzy Rosją i Kirgistanem ochładzają się. Mogę to oficjalnie stwierdzić’ wyjaśnił Bordiuża (www.regnum.ru, 31 marzec).

Krytyka Bakijewa zbiegła się z jego prorządowymi spotkaniami, aby 24 marca upamiętnić piątą rocznicę tulipanowej rewolucji. W tym tygodniu jednak uwaga mediów została odwrócona w kierunku zamachów bombowych w Moskwie i Dagestanie. Pozostało jedynie obserwować czy ten trend w rosyjskich raportach się utrzyma. Kirgiska opozycja na pewno na to liczy. W porównaniu z zachodnimi mediami nadającymi w Kirgistanie, rosyjskie kanały telewizyjne i gazety mają większą skłonność do mobilizowania kirgiskich tłumów przeciwko autorytarnemu reżimowi Bakijewa.

Źródło: www.jamestown.org

Oprac. i tłum: Kamila Pyrek

forma płatności