Szef rosyjskiego funduszu inwestycyjnego i specjalny wysłannik Kremla Kiriłł Dmitrijew przyleciał do Stanów Zjednoczonych na rozmowy z przedstawicielami administracji Donalda Trumpa.
Kiriłł Dmitrijew, kierujący Rosyjskim Funduszem Inwestycji Bezpośrednich (RDIF) i pełniący funkcję specjalnego wysłannika Kremla, przybył do Stanów Zjednoczonych na oficjalne rozmowy z amerykańskimi urzędnikami. Jak podała w piątek stacja CNN, wizyta Dmitrijewa odbywa się zaledwie kilka dni po tym, jak prezydent USA Donald Trump ogłosił nowe sankcje wobec Rosji.
Według źródeł cytowanych przez CNN, Dmitrijew spotka się z przedstawicielami administracji Trumpa w celu „kontynuowania rozmów dotyczących relacji między Stanami Zjednoczonymi a Rosją”.
Rzecznik Białego Domu poinformował, że w sobotę w Miami Dmitrijew ma rozmawiać ze specjalnym wysłannikiem prezydenta, Stevem Witkoffem. Jak podało inne źródło, w spotkaniu weźmie również udział republikańska kongresmenka Anna Paulina Luna.
Zobacz też: WSJ: Donald Trump miał do wyboru trzy opcje uderzenia na Rosję
Wcześniej w tym miesiącu Luna zapowiedziała w mediach społecznościowych zamiar spotkania z Dmitrijewem, podkreślając, że Stany Zjednoczone powinny „utrzymywać relacje i rozmowy dotyczące pokoju oraz handlu” z Rosją. „Nasze dwa kraje nie muszą być wrogami. Współpraca gospodarcza przynosi korzyści wszystkim” – napisała.
W piątek Dmitrijew zamieścił wpis w serwisie X, w którym zaznaczył, że jego wizyta „została zaplanowana już wcześniej na zaproszenie strony amerykańskiej”. Dodał, że dialog pomiędzy Rosją a USA jest „niezbędny dla świata” i powinien być prowadzony „z pełnym zrozumieniem stanowiska Rosji oraz poszanowaniem jej interesów narodowych”.
Arrived in the U.S. to continue the U.S.–Russia dialogue — visit planned a while ago based on an invitation from the U.S. side. Such dialogue is vital for the world and must continue with the full understanding of Russia’s 🇷🇺 position and respect for its national interests. https://t.co/QPPHuyYag9
— Kirill Dmitriev (@kadmitriev) October 24, 2025
Wizyta odbywa się w czasie nasilonego napięcia między Waszyngtonem a Moskwą. Stany Zjednoczone w środę wprowadziły sankcje wobec dwóch największych rosyjskich koncernów naftowych – Rosnieftu i Łukoilu – wzywając Kreml do natychmiastowego zawieszenia działań wojennych na Ukrainie.
Prezydent Rosji Władimir Putin oświadczył, że sankcje te „nie będą miały istotnego wpływu” na rosyjską gospodarkę, określając je jako próbę wywarcia presji na Moskwę. „Żadne szanujące się państwo nie podejmuje decyzji pod wpływem presji” – stwierdził, dodając, że ostrzegał Trumpa, iż sankcje mogą wpłynąć na światowe ceny ropy, w tym w USA.
Kresy.pl/CNN





























