Rzeczniczka rosyjskiego MSZ zapowiedziała, że Rosja odpowiednio zareaguje na wszelkie prowokacje w Naddniestrzu i zapewni ochronę swoim obywatelom i kontyngentowi wojskowemu.
Podczas środowej konferencji prasowej, rzeczniczka rosyjskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych Maria Zacharowa zapowiedziała, że Rosja odpowiednio zareaguje na wszelkie prowokacje w Naddniestrzu i zapewni ochronę swoim obywatelom i kontyngentowi wojskowemu.
“Wygląda na to, że niektórzy zapaleńcy w Kiszyniowie, najwyraźniej zainspirowani przez urzędników NATO i UE, zaczęli fantazjować o tym, jak wykorzystać kryzys energetyczny w kraju do rozwiązania problemu Naddniestrza siłą. Mówią, że Rosja trzyma mieszkańców lewego brzegu Dniestru jako zakładników i nie przejmuje się Rosjanami w Naddniestrzu” – mówiła.
“Powtórzę to specjalnie dla tych, którzy nadal rozpowszechniają te bzdury: nikt nie powinien wątpić, że Rosja odpowiednio zareaguje na wszelkie prowokacje i zapewni ochronę swoim obywatelom, kontyngentowi pokojowemu, personelowi wojskowemu Grupy Operacyjnej Sił Rosyjskich i magazynom wojskowym w osadzie Kiełbaśna w Naddniestrzu. Wszelkie działania zagrażające ich bezpieczeństwu będą uważane za atak na Federację Rosyjską, zgodnie z prawem międzynarodowym” – dodała.
Władze Ukrainy podkreślają, że wraz z początkiem nowego roku zaprzestaną tranzytu rosyjskiego gazu i nie zamierzają przedłużać kontraktu tranzytowego z Gazpromem. A właśnie tranzytem przez Ukrainę surowiec był do tej pory przesyłany do Mołdawii. O ile w ostatnich latach władze tego państwa zminimalizowały zużycie “błękitnego paliwa” z Rosji, to ciągle w całości pokrywa on potrzeby zbuntowanego regionu na lewym brzegu Dniestru – Naddniestrza.
Mołdawski portal Newsmaker podał, że rosyjski koncern Gazprom jak do tej pory nie zarezerwował żadnej przepustowości w alternatywnym rurociągu jaki może dostarczy jego surowiec do Mołdawii z pominięciem Ukrainy. Chodzi o gazociąg transbałkański biorący początek w europejskim regionie Turcji, do której z kolei prowadzi rosyjski gazociąg Turkish Stream. Tymczasem, jak podkreślił portal, 16 grudnia był ostatnim dniem, w którym można było zarezerwować przepustowość na styczeń.
Co prawda Gazprom nadal może rezerwować dzienne dostawy gazu do Mołdawii, jednak według źródeł Newsmakera, transport w ramach takich rezerwacji jest droższy.
16 grudnia w Mołdawii wprowadzono stan wyjątkowy w energetyce. 9 grudnia stan wyjątkowy w gospodarce zadekretował prezydent nieuznawanego Naddniestrza Wadim Krasnosielski.
Kresy.pl





























