Choć wybory prezydenckie w Rosji powinny się odbyć w 2012 roku, to już teraz politycy przygotowują się do kampanii wyborczej.

Niezależni komentatorzy przewidują, że w walce o prezydencki fotel spotkają się prezydent Dmitrij Miedwiediew i premier Władimir Putin. Rosyjska prasa sugeruje, że obaj politycy przygotowują się już do kampanii wyborczej.

Według dziennikarzy, Władimir Putin chciał za pośrednictwem Federalnej Służby Ochrony – odpowiednika polskiego Biura Ochrony Rządu – zarejestrować adres internetowy Putin-2012. Po szeregu publikacji na ten temat FSO wycofało swój wniosek, a rzecznik premiera zaprzeczył, jakoby miało to związek z wyborami prezydenckimi. Sam Władimir Putin powtarza, że zastanawia się, czy będzie ubiegał się o prezydenturę.

Apetytu na reelekcję Nie kryje natomiast Dmitrij Miedwiediew. Najbogatsza kobieta w Rosji Jelena Baturina tłumaczy jego chęć ponownego ubiegania się o prezydenturę zaostrzającym się konfliktem prezydenta z jej mężem merem Moskwy Jurijem Łużkowem. Od tygodnia kontrolowane przez Kreml rosyjskie media publikują informacje kompromitujące Łużkowa i jego żonę. Baturina twierdzi, że Miedwiediew chce usunąć mera Moskwy z życia politycznego, aby ten w kampanii prezydenckiej nie poparł Władimira Putina.

Do wyborów prezydenckich przygotowuje się również opozycja. Największe ugrupowania chcą się zjednoczyć i wspólnie wystartować w 2011 roku w wyborach parlamentarnych i rok później zgłosić wspólnego kandydata na prezydenta.

IAR/Kresy.pl

forma płatności