Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Leave a Reply
You must be logged in to post a comment.
BlueBird Tech rozpoczęła współpracę z ukraińskim biurem konstrukcyjnym nad krajowymi bombami kierowanymi. Firma zapowiada prace nad technologią, prototypami oraz przygotowaniem produkcji seryjnej. Aktualnie ukraińskie siły korzystają głównie z amerykańskich JDAM-ER.
Na Ukrainie firma technologiczna BlueBird Tech ogłosiła rozpoczęcie współpracy z jednym z czołowych krajowych biur naukowo-projektowych w celu opracowania i uruchomienia masowej produkcji ukraińskich bomb lotniczych kierowanych — podało biuro prasowe spółki.
Projekt ma służyć rozwojowi precyzyjnych środków rażenia z powietrza, które zwiększą możliwości Sił Zbrojnych Ukrainy w warunkach rosnącego znaczenia broni dalekiego zasięgu na współczesnym polu walki.
Szef rosyjskiej administracji na Krymie, Siergiej Aksjonow ogłosił w czwartek, że od tego dnia nie będzie można kupić na półwyspie benzyny bez posiadania odpowiednich talonów.
„Począwszy od dziś sprzedaż benzyny za gotówkę będzie całkowicie ograniczona przez kilka dni. Talonów do sprzedaży na rynku nie ma i w najbliższym czasie nie będzie. Paliwo będzie sprzedawane na podstawie wcześniej zakupionych bonów po 20 litrów na rękę” – Aksjonow napisał na swoim kanale na rosyjskim serwisie społecznościowym Max, co przytoczyła agencja informacyjna Interfax.
Według szefa rosyjskich władz Krymu, wszystkie służby komunalne, karetki pogotowia, organy ścigania i transport publiczny są w pełni zaopatrzone w paliwo. We władzach regionów nałożono ograniczenia na używanie służbowych środków transportów, ograniczając liczbę pojazdów do jednego na regionalne ministerstwo.
Brytyjska wiceminister spraw wewnętrznych przyznała, że sformułowanie zobowiązania policji do walki z rasizmem, sugerujące, że ludzie powinni być traktowani inaczej ze względu na pochodzenie etniczne, jest „błędne”.
W poniedziałek skazano Sikha, który zamordował w grudniu nożem Brytyjczyka polskiego pochodzenia, Henry'ego Nowaka. Społeczne oburzenie wywołał fakt, że po przybyciu na miejsce, policjanci wysłuchując skarg Sikha na "rasizm" Nowaka, obezwładnili i skuli kajdankami ranną ofiarę mimo, iż skarżyła się ona na obrażenia. Pojawiły się oskarżenia o opóźnienie przez to pomocy medycznej dla Nowaka, co miało przyczynić się do jego śmierci, a zachowanie policjantów było spowodowane antyrasistowskimi procedurami działania brytyjskiej policji.
W środowym wywiadzie telewizyjnym odniosła się do kwestii instrukcji policyjnych sekretarz stanu ds. policji i przestępczości w brytyjskim ministerstwie spraw wewnętrznych, Sarah Jones. Przypuściła ona, że sformułowania, którymi mają się kierować brytyjscy policjanci są "błędne", jak zacytował "The Independent".
W nocy z 3 na 4 czerwca ukraińskie drony zaatakowały okupowany przez Krym. Rosyjskie władze informowały o czterech zabitych i 10 rannych po uderzeniach w Symferopolu oraz w pociąg jadący do Kerczu.
Mianowany przez Rosję przywódca Krymu Siergiej Aksionow poinformował, że trzy osoby zginęły po uderzeniu w „cele niemieszkalne” w centrum Symferopola około godz. 1:40 czasu moskiewskiego. Później przekazał, że jedna osoba zginęła, a trzy zostały ranne po ataku na pociąg jadący z Azowskiego do Kerczu.
Mieszkańcy relacjonowali, że eksplozje rozlegały się w pobliżu kilku lotnisk wojskowych. Wśród wskazywanych miejsc były Belbek, Saki oraz Gwardijśke.
Poseł Konfederacji Michał Wawer zwrócił się do ministra nauki o kontrolę Powiślańskiej Akademii Nauk Stosowanych po doniesieniach, że z uczelnią miał być związany cudzoziemiec, który chodził nago po moście w Toruniu. Polityk chce sprawdzenia m.in. zasad rekrutacji studentów spoza UE, jakości kształcenia i poziomu kadry dydaktycznej.
Poseł Konfederacji Michał Wawer poinformował we wtorek na platformie X, że zwrócił się do ministra nauki i szkolnictwa wyższego o przeprowadzenie kontroli Powiślańskiej Akademii Nauk Stosowanych. Wniosek ma związek z medialnymi doniesieniami, według których zagraniczny student powiązany z głośnym incydentem na toruńskim moście miał studiować właśnie na tej uczelni.
Unia Europejska przeznaczy dodatkowe 100 mln euro na wsparcie libańskich sił zbrojnych. Szefowa unijnej dyplomacji Kaja Kallas przekonuje, że wzmocnienie struktur państwa jest najlepszym sposobem ograniczenia zagrożenia ze strony Hezbollahu. (more…)
a jutro w wieczornych wiadomościach będzie uśmiechnięty Pupcio za sterami SU-24.
A parówka patroszenkówka będzie coś ględziła o prowokacji.
Ich małpy, ich cyrk – niech sobie pływają.
ILE OKRĘTÓW POWRÓCIŁO DO BAZ ?
Wystarczająco dużo, aby usrael nadal w ich obliczu trząsł majtami – jak robi to na widok ruskiej floty od zgoła 45ciu lat – nawet za czasów nawalonego Jelcyna obawiali się, ale inaczej – obawiali się, że jakiś mafiozo, namaszczony w pijackim widzie kupi sobie Tajfuna z kompletem rakiet międzykontynentalnych. Dlatego za czasów totalnej deliry, czyli schyłku wyżej wspomnianego, wymusili złomowanie połowy floty. Putinek wziął towarzycho za ryj, ale utrzymał strategiczną gotowość, stąd nieustająca sraczka usraelitów – ujawniająca się często paniką debili, postawionych na stanowiskach dowódców usraelskich okrętów, zwłaszcza podwodnych. Dlaczego tak sądzę? Mam przyjaciela, kanadyjskiego nurka, załoganta norweskiego okrętu “ratownika”, który był jako jeden z pierwszych na wraku “Kurska”. Jego zdanie? Po 15tu latach, nieźle już spojony stwierdził – “… “Kursk” został STORPEDOWANY i lej na te propagandowe gówna na discivery czy innym NG! Linie telefoniczne rozgrzały się do czerwoności, żeby powstrzymać ruskową, adekwatną odpowiedź… CIA wraz z KGB zabrały wszelkie VHSy z pierwszych nurkowań. Potem obsadzili kontrolę swoimi debilami, nie mającymi pojęcia o dekompresji, mało nie zabijając nurków. Polityka, to była ŻYWA polityka”
Może i trzęsą majtami, ale raczej ze śmiechu. Że tymi łajbami chcą kogoś nastraszyć… Z całą flotą Federacji Handlu Paliwami poradziłaby sobie z pewnością sama marynarka Japonii, nie mówiąc o chińskiej. “KURSK” oczywiście, że został storpedowany – tyle, że torpedą sdiełaną w Rasiji… A nawet zresztą jakby oberwał obcą, to tylko potwierdzałoby zacofanie technologiczne floty Federacji. Dać sobie zatopić najnowocześniejszy okręt podczas manewrów sporego zespołu okrętów wojennych??? Czyli, co, przeciwnik podszedł niezauważony, odpalił torpedę (a w tym momencie musiał zostać zauważony!), i bezkarnie się oddalił ? To jakby do ćwiczącej grupy Gromowców podszedł dresiarz, spuścił jednemu łomot i zwiał…
Każde ruskie manewry są obserwowane przez kilka NATOwskich okrętów podwodnych. Nie będę rozwodził się na taktyką tejże obserwacji – podam tylko, iż każdy okręt podwodny jest “ślepy” od strony rufy – wystarczy trzymać idealną pozycję za rufą przeciwnika i jest się niewidocznym. Ruskie, od czasu do czasu wykonują w takich przypadkach nagłe zwroty, znane szerzej jako “szalony Iwan” – w nomenklaturze słownej NATO. Pozwala to na ewentualne wykrycie okrętu śledzącego. Podobnie było w tym przypadku, jednak nie był to “szalony Iwan”, tylko przygotowanie do wystrzelenia ćwiczebnej torpedy. Niestety, ale nagły zwrot i dźwięk otwieranej pokrywy wyrzutni plus impuls sonaru aktywnego został przez Amerykańców zinterpretowany jako przygotowanie do ataku na ich jednostkę (jako, że nie znali założeń taktycznych przebiegu manewrów) – zapewne “hunter killer” klasy Los Angeles. Podjęli więc działanie wyprzedzające, wystrzeliwując torpedę MK-48. Gdyby “Kursk” został zatopiony przez torpedę “sdiełaną w Rosiji”, to rodzi się kilka pytań: przez kogo została wystrzelona, skoro na terenie tego akwenu nie było więcej ruskich jednostek podwodnych? Dlaczego na pokładzie “norwega” pojawili się agenci CIA wraz kagebowcami? Dlaczego nie ujawniono całości zapisków Kolesnikowa? Dlaczego zostawiono na dnie 1/3 wraku? Dlaczego kilka tygodnie później zmieniono dowódców kilku amerykańskich okrętów podwodnych? Gdyby istotnie była to ruska pomyłka, to propaganda USA natychmiastowo by ten fakt wykorzystała. Jedyny błąd Ruskich polegał na fakcie zaufania Amerykanom, że będą się trzymać z daleka od akwenów, gdzie przeprowadzane były manewry, więc nie monitorowali zbyt dokładnie. W kwestii “zacofania” ruskiej marynarki wojennej – ty nie wiesz i ja nie wiem, na jakim są obecnie poziomie technologicznym, gdyż w przeciwieństwie do USA na serio traktują swoje tajemnice wojskowe i chwalą się nimi przed kamerami popularnonaukowych programów tv.
“Przeciwnik” był zauważony,ale to były manewry a nie wojna i nikt nie spodziewał się,ze jankesi odpalą torpedę. Były dwa okrety Jankeskie i jeden z nich próbował dzikimi manewrami utrudnić odpalenie torpedy”Szkwał” do celu ćwiczebnego…był to prawdopodobnie pokaz marketingowy dla Chińczyków.Jankeski okręt był widoczny,bo stale ustawiał się pomiędzy Kurskiem,a celem,uniemożliwiając odpalenie torpedy.ale manewrował tak nieostrożnie,że doszło do zderzenia.Nie bylo ono groźne,ale pociągnęlo za soba cały szereg błędnych posunięć zarówno dowódcy Kurska,jak i drugiego okrętu jankesów,ktory ostatecznie odpalił torpedę,sadząc ze Kursk chce dobić okręt z którym się wcześniej zderzył.Było to na płytkim akwenie,a jednocześnie przy minimalnej prędkości Kurska…i okręt nie miał możliwości wymanewrowania torpedy.Sytuacja zaistniała dlatego,że nikt nie spodziewał się,że dojdzie do tak nieszczęśliwego zbiegu okoliczności,w gruncie rzeczy nieporozumienia.To,ze dwa okręty jankeskie były,dobrze wiedziano…znano ich pozycje i ruchy,ale traktowane były jako nieco niesforni,ale obserwatorzy manewrów,a nie wróg.Z resztą,amerykanie nieoficjalnie czuli się winni spowodowania wypadku(bo tak można to nazwać)…podobno to w zamian za wyciszenie sprawy anulowali Rosji wielomiliardowe zadłużenie,oraz udzielili następnych niskooprocentowanych kredytów. Putin zrewanżował im się przekazaniem kilku torped”Szkwał”…oficjalnie była to sprzedaż do Kanady,ale wiadomo,ze naprawdę był to prezent dla Amerykanów,by mogli się zapoznać z ich technologią.Mówi się,ze Putin w tamtym czasie podarował Jankesom te torpedy do rozpracowania,by zminimalizować zaistniałą nierównowagę pomiędzy flota Jankesów,a flotą Chin na dalekim wschodzie. chiny już wcześniej dysponowały rosyjskimi Szkwałami,co stanowiło duże zagrożenie dla jankeskich lotniskowców,które były praktycznie bez szans ratunku w przypadku,gdyby chinski okręt znalazł się w pozycji umozliwiającej odpalenie torpedy….2,7 tonowa torpeda pędząca z predkością 500km/h niszczy każdy,nawet największy okręt samym tylko uderzeniem,sama energia kinetyczna tak rozpędzonej masy dwóch i pół tony rozrywa dno każdego okrętu…a przecież torpeda to nie tylko energia kinetyczna,ale prawie tona mieszanki RDX i trotylu w głowicy eksplodującej wewnątrz już i tak rozprutego uderzebiem kadłuba okrętu…dochodzi eksplozja zgromadzonej amunicji i paliwa samego okrętu…i z lotniskowca,z 1,5 tysiąca załogi prawdopodobnie nikt nie ma szans na przeżycie…okręt po prostu eksploduje rozerwany na drobne fragmenty,jak HMS”Hood” podczas II W.Ś. I to może spotkać jankeskie lotniskowce w starciu z marynarką chińską. A tylko trzy kraje na świecie są w posiadaniu tego typu torped; Rosja(jako producent),Chiny i Iran. Amerykanie dotąd,mimo że na pewno zbadali tych kilka torped,które Putin przekazał Kanadzie nie wprowadzili ich produkcji.Mają to dopiero w planach na lata od 2020. Przypuszczalnie nie chcą małpować Rosyjskich torped,ponieważ zdają sobie sprawę,że Putin nie przekazał im najnowszej ich generacji.Jeśli przekazał Kanadzie kilka torped “Szkwał”,to były to takie same torpedy,jakie mają Chiny i Iran…a więc o małej sterowności…tylko strzał w linii prostej,oraz o dużej głośności…co w sumie zdradza położenie strzelającego okrętu podwodnego.No i torpedy te miały z pewnością prędkość max 500km/h.Tymczasem już wtedy było wiadomym,że Rosjanie je udoskonalili,pozbywając się mankamentów,jak i pewnie jeszcze zwiększając ich prędkość…pokaz z udziałem Kurska był dla Chińczyków,jako pokaz możliwości zmodernizowanej torpedy”Szkwał”…a Chinom też przecież nie sprzedaliby nowości.Stąd pewnie Jankesi zamiast wprowadzić zmałpowaną od Rusków torpedę…bo zawsze byliby w tyle za Ruskimi…po prostu prowadzą na jej podstawie własne prace.Przy tym muszą uwzględnić prawdopodobny postęp w budowie tych torped u Rosjan i opracować system przyszłościowy,jeszcze lepszy.A przede wszystkim sposób na uniknięcie ataku takiej torpedy…muszą brać pod uwagę,że może przeciwnik(Rosja)posiada już torpedy bliskie,lub przekraczające barierę dźwięku.Jak uniknąć uderzenia czegoś,co mknie pod wodą…gdzie nie działa radar,a jedynie sonar(oparty na dźwięku!!!)…z prędkością ponaddźwiękową!!!??? Teoretycznie nie ma możliwości wykrycia takiej torpedy przed jej uderzeniem w cel!!! Co prawda Jankesi opracowali już pociski mogace poruszać się pod wodą z większymi prędkościami…rekord to bodaj ponad 5 machów…ale to dotyczy tylko małych pocisków,bez napędu wlasnego,po prostu wystrzeliwanych z działka,a więc małego kalibru….gdzie im tam do rosyjskiej torpedy”Szkwał”. Jednak jest to sposób obrony…bo z działka,takimi pociskami można ustrzelić pedzącego pod wodą Szkwała…trudne,ale możliwe
Dziękuje Panu za ciekawy komentarz.
Te wspomniane manewry NATO na M. Czarnym to prowokacja. Bez nowych okrętów Flota Czarnomorska nie będzie stanowiła odpowiedniej siły do studzenia zapałów zachodnich “jakstrzębi”. Zachód narobił tyle długów, że musi doprowadzić do wojny. Jak ktoś mądry niedawno napisał, im pokój trwa dłużej tym gorzej dla USA.