Drakońskie kary za nielegalne demonstracje grożą rosyjskim opozycjonistom. Projekt poprawek do ustawy o zgromadzeniach przygotowali posłowie rządzącej partii Jedna Rosja. Dziś nowe przepisy, w pierwszym czytaniu, rozpatrzy Duma Państwowa.
Poprawki przygotowane przez Jedną Rosję inspirowane są trwającymi w Moskwie demonstracjami opozycji. Antyputinowskie wiece i pikiety prowadzone są przez kilkuset zwolenników opozycji, którzy wypędzani przez policję z jednego miejsca przenoszą się w inne. Prorządowym posłom się to nie podoba i chcą, aby sądy surowiej karały demonstrantów. I tak za zorganizowanie nielegalnej akcji jej organizatorzy musieliby zapłacić grzywnę w wysokości półtora miliona rubli. Obecnie maksymalna kara wynosi 50 tysięcy. Natomiast dla uczestników demonstracji kara finansowa wzrosłaby z 5 tysięcy do miliona rubli. Przeciwko zaostrzeniu prawa są posłowie partii komunistycznej, Sprawiedliwej Rosji i Liberalno Demokratycznej Partii Rosji. Zapowiadają oni, że wyjdą z sali obrad jeśli rzeczywiście Jedna Rosja wprowadzi do porządku głosowanie nad poprawkami do ustawy o zgromadzeniach.




























