Autorzy wyemitowanego dziś przez rosyjską telewizje NTV filmu “Ojciec chrzestny – ostatnia jesień” sugerują, że dni Łukaszenki są policzone i dlatego tak zatytułowali swój materiał.
Kolejny odcinek filmu z serii “Ojciec chrzestny” rozpoczyna się materiałem o śmierci białoruskiego dziennikarza Aleha Bebenina, którego ciało ze śladami uduszenia znaleziono na początku września. Wszyscy występujący w dokumencie komentatorzy określają ją jako kolejną zbrodnie polityczna, mającą na celu zastraszenie Białorusinów
Film opowiada też o początkach kariery politycznej białoruskiego prezydenta. Autorzy dotarli do byłego ministra rolnictwa Białorusi Wasilija Leonowa, który twierdzi, że Łukaszenko został politykiem by uciec przed prawem. Obecny białoruski prezydent miał bowiem na początku lat 90, jako dyrektor kołchozu, ciężko pobić jednego ze swoich pracowników i by uniknąć aresztowania postanowił kandydować na deputowanego Rady Najwyższej Białorusi.
Film przypomina również zagadkowe zaginięcia oponentów Łukaszenki, polityków i dziennikarzy. Autorzy filmu rozmawiali ze Żmicierem Nowiczkiem, członkiem oddziału specnazu nr 3214. Według jego relacji major Wasiljeu – zastępca szefa oddziału i jego przyjaciel – w rozmowach prywatnych opowiadał, że brał udział w zabójstwach polityków i dziennikarzy. Dokument opisuje los Wasiljewa, który podobnie jak inny zamieszany w zabójstwa specnazowiec Walery Ihnatowicz, trafił do wiezienia.
Przerwano jednak śledztwo w sprawie Żmiciera Pauliczenki – szefa jednostki specnaz SOBR, który najprawdopodobniej był mózgiem egzekucji. Trzech śledczych którzy prowadzili śledztwo przeciwko Pauliczence umarło na zawał serca – dwóch uciekło i przekazało światu informację o jego udziale w zabójstwach.
O winie Pauliczenki świadczy książka Aleha Alkajewa „Rostrelnaja komanda” (Oddział rozstrzeliwujący). Alkajeu, w przeszłości szefa Wiezienia nr 1 w Mińsku, który na polecenie ministra spraw wewnętrznych wydawał Pauliczence pistolet używany do wykonywania wyroków kary śmierci w więzieniu, zorientował się, że daty w których zabierano z więzienia pistolet odpowiadały datom porwań. Alkajeu bojąc się, że zostanie obciążony za morderstwa polityczne uciekł do Niemiec. Teraz pojawił się jako jeden bohaterów filmu.
W dalszej “Ojca chrzestnego” autorzy z lubością drążą wątek związków Łukaszenki z „wrogami” Rosji – biznesmenem Borysem Bierezowskim, gruzińskim prezydentem Michailem Saakaszwilim, odsuniętym od władzy kirgiskim liderem Kurmanbekiem Bakijewem oraz zdymisjonowanym merem Moskwy Jurijem Łużkowem. Ludzi ci nazywani są politycznymi outsiderami.
Bierezowski w filmie określany jest mianem kasjera Łukaszenki za granicą, który zarządza jego tajnym funduszem. Chodzi o pieniądze, które miał wyprowadzić z białoruskiego budżetu w trakcie ostatnich 15 lat. Bierezowski, według autorów filmu, posiada willę w Mińsku, w której ostatnio bywa częściej niż w Londynie.
Film „Chrzestny Ojciec” emitowany jest na antenie związanej z Gazpromem telewizji NTV. Autorzy mieli zostać zatrzymani podczas kręcenia pierwszego odcinka i wydaleni z Białorusi. Materiały trafiły do sejfów KGB, z których rzekomo wydobyli je „przyjaciele”. W czwartek białoruscy parlamentarzyści wydali specjalne oświadczenie w którym krytykują „kampanie dyskredytacji głowy państwa białoruskiego, która ma miejsce w rosyjskich mediach”.
TV Biełsat/Kresy.pl






























