Takiego natężenia incydentów tego typu nie odnotowano co najmniej od 10 lat
“Najpierw było porwanie funkcjonariusza estońskich służb specjalnych, później incydent z okrętem podwodnym u wybrzeży Szwecji, równocześnie loty myśliwców i bombowców strategicznych u granic NATO. Rosja eskaluje prowokacje, by zbadać spójność Sojuszu Północnoatlantyckiego” – czytamy w dzisiejszym “Dzienniku Gazecie Prawnej”.
Takiego natężenia incydentów tego typu nie odnotowano co najmniej od 10 lat. Polska również może spodziewać się prowokacji. Jeśli do nich dojdzie, zostaną wyprowadzone najpewniej z terytorium obwodu kaliningradzkiego – przypuszcza autor artykułu w “DGP”.
29 października 2 myśliwce MiG-3, 2 Su-34, i Su-27 i 2 Su-24 wleciały w międzynarodową przestrzeń powietrzną nad Bałtykiem. W powietrze poderwały się stacjonujące w regionie w ramach misji Baltic Air Policing myśliwce portugalskie.
Również 29 października 4 rosyjskie samoloty (2 bombowce strategiczne Tu-92 i 2 myśliwce Su-27) leciały w międzynarodowej przestrzeni powietrznej nad Morzem Czarnym. Przechwyciły je myśliwce z Tureckich Sił Powietrznych.
“Dziennik Gazeta Prawna”/KRESY.PL





























