Powołując się na źródła dyplomatyczne, dziennik “Wall Street Journal” twierdzi, że władze USA chcą przedstawić Rosji plan rozmieszczenia sił pokojowych ONZ w Donbasie.
Według “Wall Street Journal” amerykański plan w jakiejś mierze uwzględnia stanowisko Francji i Niemiec, które razem z Ukrainą i Rosją tworzą tak zwany “format normandzki”, w ramach którego, na szczeblu prezydentów i ministrów spraw zagranicznych, prowadzone są negocjacje na temat politycznego rozwiązanie konfliktu w Donbasie.
Według amerykańskiego dziennika, plan Waszyngtonu zakłada uchwalenie rezolucji ONZ o rozmieszczeniu w Donbasie sił pokojowych ONZ. Propozycja ta ma być negocjowana z Rosją, która jako stały członek Rady Bezpieczeństwa posiada w niej prawo weta. “Wall Street Journal” nie konkretyzuje, gdzie dokładnie i w jakiej liczbie miałyby zostać rozmieszczone siły rozjemcze. Jednocześnie gazeta twierdzi, że aby wywrzeć presję na Kreml, administracja Trumpa, chce rozpocząć dostawy broni na Ukrainę. Biały Dom oficjalnie zaprzecza jednak tej informacji.
5 listopada Władimir Putin ogłosił, że zgadza się na rozmieszczenie sił pokojowych ONZ w Donbasie, ale tylko na linii frontu między siłami ukraińskimi a oddziałami separatystów. Nie wspominał natomiast o granicy między Rosją, a rejonami Ukrainy kontrolowanymi przez separatystów. Natomiast właśnie tam chcą widzieć żołnierzy sił rozjemczych władzy Ukrainy.
Prowadzenie negocjacji na temat rozmieszczenia w Donbasie sił pokojowych ONZ potwierdziła w czwartek, w rozmowie z kijowskim radio “Gołos Stolicy” rzecznik ukraińskiego MSZ, Maraana Bieca. Na pytanie dziennikarza, czy Amerykanie przedstawili Moskwie propozycję rozmieszczenie 20-tysięcznego kontyngentu ONZ odpowiedziała – “Nie mogę ani potwierdzić, ani zaprzeczyć”. Przyznała jednak, że “była rozmowa o cyfrach”.
Czytaj także: Białoruś gotowa wysłać żołnierzy do Donbasu
wsj.com/unian.net/kresy.pl
































