Minister spraw zagranicznych Białorusi, Władimir Makiej oświadczył, że jego państwo gotowe jest wysłać swoich żołnierzy do Donabasu jako uczestników sił pokojowych.

„Jesteśmy gotowi wydzielić odpowiedni kontyngent pokojowy” – powiedział szef białoruskiej dyplomacji na wspólnej konferencji prasowej ze swoim rosyjskim odpowiednikiem, Siergiejem Ławrowem, gdy obaj politycy komentowali sytuację w Donbasie. Makiej gości w środę z wizytą w Moskwie. Szef białoruskiej dyplomacji podkreślał jednak, że Białoruś wyśle swoich żołnierzy do Donbasu „jeśli zostanie to postanowione przez wszystkie zainteresowana strony”, jak cytuje białoruski portal tut.by.

„My oczywiście jesteśmy gotowi zrobić wszystko dla tego, żeby ta konfliktowa sytuacja, która dziś istnieje, została rozwiązana i żeby w te rejony [Donbasu] przyszedł pokój i spokój” – zadeklarował Makiej.

Minister spraw zagranicznych Rosji powiedział z kolei, że rosyjski projekt rezolucji o wysłaniu sił pokojowych ONZ do Donbasu „sabotuje przede wszystkim Ukraina”. Jak mówił Ławrow o polityce Ukrainy – „Ona chce nie zapewnienia bezpieczeństwa obserwatorów OBWE, wypełniających funkcję kontroli wypełniania porozumień mińskich, a wprowadzić wojska okupacyjne, przerwać wszelkie kontakty Donbasu ze światem zewnętrznym, a potem ustanowić tam swoje porządki”. Jak ocenił szef rosyjskiej dyplomacji – „To stanowisko nie mające żadnych perspektyw”.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Ławrow żądał także „uwzględnienia także interesów „republik ludowych” Donbasu, jak stwierdził – „Najpewniej w związku z tym będzie konieczne przeprowadzenie bezpośrednich negocjacji z nimi”.

Czytaj także: Blok Petro Poroszenko przeciw zrywaniu stosunków dyplomatycznych z Rosją

tut.by/kresy.pl




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz