Władze Kijowa domagają się zniesienia od USA ostatnich ograniczeń dotyczących używania amerykańskiej broni dalekiego zasięgu na terenie Rosji. Biały Dom nie jest jeszcze gotowy, aby to zrobić.
Przeprowadzający ofensywę w Kursku Ukraińcy zwiększają presję na USA w okresie poprzedzającym wybory w Stanach Zjednoczonych i niepewną przyszłość amerykańskiej pomocy w 2025 roku. Sprawa dotyczy precyzyjnych rakiet dalekiego zasięgu dostarczonych Ukrainie przez USA, które nie zgodziły się na ich użycie na terytorium Rosji.
„Cała naiwna, iluzoryczna koncepcja tzw. czerwonych linii dotyczących Rosji, która zdominowała ocenę wojny przez niektórych partnerów, rozpadła się w tych dniach gdzieś pod Sudzą” – powiedział w tym tygodniu prezydent Wołodymyr Zełenski, odnosząc się do rosyjskiego miasta zajętego przez siły ukraińskie.
Czytaj: Politico: Biały Dom otwarty na wysłanie Ukrainie rakiet manewrujących JASSM
Podczas gdy zespół Bidena rozważa wysłanie dodatkowych pocisków, jak po raz pierwszy poinformowało POLITICO, wysocy rangą urzędnicy w Białym Domu i Pentagonie nadal odrzucają wszelkie sugestie, że administracja myśli o zmianie swojej polityki, jeśli chodzi o pozwolenie Ukrainie na używanie amerykańskiej broni poza bardzo konkretnymi przypadkami.
Ukraińcy twierdzą, że potrzebują większej swobody działania i nadal są pełni optymizmu, że uda im się ją uzyskać. „Teraz są pewne przesłanki, że Biden może chcieć zrobić coś wielkiego dla Ukrainy — może znieść niektóre ograniczenia — przed wyborami, teraz, gdy nie kandyduje” — powiedział jeden ze starszych ukraińskich doradców. „Nie ma gwarancji, ale słyszymy, że myśli o tym”.
Biden od ponad dwóch lat opiera się pozwoleniu Kijowowi na swobodne używanie amerykańskiej broni podczas ofensywnych kampanii wewnątrz Rosji — w obawie przed eskalacją napięć z Moskwą. Jeśli zmieni zdanie, znacząco zmieni to przebieg wojny.
Część rozważań dotyczy zezwolenia brytyjskim rakietom Storm Shadow, które już znajdują się w ukraińskim arsenale, na uderzenie w rosyjskie lotniska i składy zaopatrzeniowe w Rosji. Ponieważ rakiety zawierają komponenty amerykańskie, administracja Bidena musiałaby wyrazić zgodę na ich użycie. Jeden z urzędników administracji powiedział, że użycie Storm Shadow lub Army Tactical Missile Systems — pocisków dalekiego zasięgu, których Ukraińcy od miesięcy chcieli użyć do ataku wewnątrz Rosji — może nie być tak skuteczne, jak się reklamuje. Ukraińskie wojsko ma ograniczone zapasy pocisków, a te, które mają, mogą nie być w stanie dotrzeć do kluczowych rosyjskich celów, które już zostały przeniesione poza ich zasięg.
Stany Zjednoczone już zezwalają na używanie rakiet dalekiego zasięgu na terenie Rosji, ale wyłącznie w celach obronnych — jako ostrzału rosyjskich wyrzutni rakietowych znajdujących się tuż za granicą, wystrzeliwujących pociski w kierunku Ukrainy. „Nasza polityka pozwala Ukrainie na prowadzenie kontrognia w celu obrony przed rosyjskimi atakami nadchodzącymi z tego regionu granicznego — a ten region graniczny obejmuje Kursk — i obejmuje Sumi” — powiedziała w Rosji rzeczniczka Pentagonu Sabrina Singh. „I tak bronią się przed rosyjskimi atakami w tym regionie”.
Politico.com/Kresy.pl
































